O prawie do naprawy pisaliśmy niedawno. Tym razem sprawdzamy, jak wdrożenie unijnych przepisów może wpłynąć na rynek usług, producentów i konsumentów oraz czy pomoże odejść od modelu „kup, użyj, wyrzuć”.
Funkcjonariusze małopolskiej Krajowej Administracji Skarbowej i policji zatrzymali pięć osób podejrzewanych o udział w zorganizowanym procederze nielegalnego obrotu odpadami. Służby przeszukały 31 lokalizacji w województwach małopolskim i śląskim, zabezpieczyły dokumentację, sprzęt elektroniczny, gotówkę, samochody i sztabki złota. Dwie osoby decyzją sądu trafiły do tymczasowego aresztu.
Wakacje powoli zbliżają się do końca. Czas zwiększonej konsumpcji napojów na łonie natury to prawdziwy test dla systemu kaucyjnego. W trakcie pierwszych 10 miesięcy jego funkcjonowania zebrano około 2,3 mld opakowań – i – jak przyznają osoby sprzątające lasy i rzeki – wyraźnie zmalała ilość porzucanych plastikowych butelek oraz puszek. Problemem pozostaje jednak szkło jednorazowe, zwłaszcza opakowania po alkoholu. To one dziś dominują w lasach, nad jeziorami i na szlakach turystycznych.
Dłuższe życie pralek, telefonów, lodówek czy zmywarek, łatwiejszy dostęp do części zamiennych i dodatkowy rok ochrony dla konsumenta, który zamiast wymiany wybierze naprawę – takie rozwiązania przewiduje projekt wdrażający unijne „prawo do naprawy”. Nowe przepisy mogą mieć istotne znaczenie dla ograniczenia ilości zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego trafiającego do systemu odpadowego.
Około 70 strażaków walczyło z pożarem składowiska odpadów na terenie zakładu przemysłowego w Jędrzejowie (Świętokrzyskie). Ogień objął halę o wymiarach 10 na 25 metrów. Choć sytuacja jest opanowana, trwa dogaszanie i przerzucanie pogorzeliska. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.











