W Kalifornii zatwierdzono przepisy, które zakładają, że 2045 r. cała energia elektryczna zasilająca ten wielki, amerykański stan będzie pochodziła ze źródeł energii odnawialnej, czyli wiatru, słońca i wody. Obecnie 44 proc. energii zużywanej w Kalifornii pochodzi z OZE.

We wtorek Zgromadzenie Stanowe przegłosowało nowe prawo stosunkiem głosów 43:32. Ustawę musi ją jeszcze zatwierdzić stanowy senat. Zdaniem pomysłodawców takie rozwiązanie wyeliminuje uzależnienie od paliw kopalnych.

Osiągnięcie stanu 100 proc. wykorzystywania źródeł energii z OZE nie będzie trudne. trudne. Kalifornia jest piątą co do wielkości gospodarką świata, ale już teraz 44 proc. zasilającej jej energii to OZE. Na razie obowiązuje tam program nakazujące podniesienie wykorzystania OZE do 50 proc. w 2030 r., wiadomo już, że Kalifornia osiągnie ten poziom w 2020 r.

MTP 300 x 250

Zdaniem ekspertów stan 100 proc. pokrycia energii z OZE Kalifornia mogłaby osiągnąć nie w 2045 r., ale już za 15 lat. Stan ten prowadzi niezależną i odmienną od obecnej polityki prezydenta Donalda Trumpa, politykę energetyczną. Wspiera wykorzystywanie paneli
fotowoltaicznych na dachach domów oraz farmy wiatrowe. W Kalifornii jest już 500 tys. miejsc pracy w sektorze czystej energii.

– To przełomowe prawodawstwo, które pomaga powstrzymać niektóre z najgorszych skutków zmiany klimatu. Potrzebujemy go bardziej niż kiedykolwiek, ponieważ państwo i świat zaczynają dostrzegać niszczące skutki zmian klimatycznych i globalnego ocieplenia
– powiedział Dan Jacobson, dyrektor ds. ochrony środowiska w ekologicznej organizacji Environment California.

Ekolodzy podkreślają, że skutki zmian klimatu, wzrost temperatur i związane z tym ogromne pożary, nie mogą być niezauważone i trzeba im przeciwdziałać.

May Boeve z organizacji 350.org. uważa, że podjęta decyzja to wielkie zwycięstwo mieszkańców Kalifornii. Twierdzi ona, że trzeba jak najszybciej zaprzestać wydobycia węgla i odwiertów ropy, ponieważ takie działania zatrzymają globalne ocieplenie.

Zwróciła też uwagę na opublikowaną w poniedziałek państwową ocenę klimatu, w której zawarto prognozę ze pożary i inne katastrofalne zjawiska naturalne będą się nasilały w nadchodzących latach.

Zwolennicy ustawy twierdzą, że energia słoneczna i wiatrowa już konkurują ceną z paliwami kopalnymi i że ich koszty będą dalej spadać. Zauważają jednak, że pozyskiwanie czystej energii, musi być wsparte budową dużych zapór z hydroelektrowniami.

Kalifornia nie jest pierwszym stanem z tak ambitnym planem energetycznym związanym z OZE. Wcześniej tą droga poszły Hawaje, które także będą zasilane 100 proc. energią z OZE.

Dodajmy, że Polska wynegocjowała z Komisją Europejską, że do 2020 r., będzie czerpała z OZE w 15 proc.

Źródło: The Washington Examiner, MotherJones.com

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj