Jesteśmy świadkami zachodzących dynamicznie zmian w sferze zarówno cywilizacyjnej, jak i środowiskowej. Nawet zalewające przestrzeń internetową fale fake newsów czy promocja denializmu klimatycznego przez niektórych polityków nie są w stanie stworzyć zasłony dymnej na prawdę. Zmiany klimatyczne są faktem.
Dziś jest to 63 euro, do 2030 r. - 179 euro, a do 2040 r. nawet 290 euro za tonę - tak może rosnąć cena uprawnień do emisji CO2, oceniono w raporcie Forum Odbiorców Energii Elektrycznej i Gazu. Komisja Europejska zakłada, że m.in. składowanie CO2 ma ograniczyć emisje w 2040 r. o ok. 137 mln ton.
Ziemia pobiła kolejny rekord emisji gazów cieplarnianych. W 2024 roku stężenie dwutlenku węgla w atmosferze wzrosło o 3,58 ppm, osiągając łączną wartość 427 ppm. Wzrost w tym roku może być jeszcze szybszy, a to praktycznie przekreśla szanse na realizację celu ograniczenia globalnego ocieplenia do 1,5°C. – Przekroczyliśmy już kilka niebezpiecznych klimatycznych punktów krytycznych. Boimy się kolejnych, które mogą uwolnić do atmosfery znacznie więcej gazów cieplarnianych – mówi dr Joanna Remiszewska-Michalak, członkini Rady Klimatycznej UN Global Compact Network Poland.
Komisje senackie przyjęły zmienioną ustawę o biokomponentach i biopaliwach ciekłych oraz niektórych innych ustaw, korygując poprawki wniesione w Sejmie. Dokument dostosowuje polskie przepisy do unijnej dyrektywy RED II zwiększającej wykorzystanie paliw odnawialnych w transporcie i energii elektrycznej.
Eksperci apelują o intensyfikację wysiłków na rzecz ochrony klimatu. Tym bardziej że teraz są ku temu sprzyjające warunki: finansowanie, wola polityczna i zaawansowane technologie. Coraz częściej idzie za tym także gotowość społeczeństwa do zmian. Choć w kontekście zielonej rewolucji mówi się przede wszystkim o transformacji energetycznej i ograniczaniu emisji CO2, dbanie o zmiany zaczyna się również na poziomie decyzji konsumenckich. Polacy mają tego świadomość i wdrażają proekologiczne nawyki w codzienną rutynę i zakupy.











