1 / 3

Koszenie trawników przy poznańskich drogach to temat, który budzi duże zainteresowanie mieszkańców, społeczników i osiedlowych radnych. Z jednej strony pojawiają się komunikaty o zaprzestaniu koszenia w związku z suszą, z drugiej słychać pracujące kosiarki. Wątpliwości wyjaśnia poznański zarząd dróg miejskich.

Ponad 9 milionów metrów kwadratowych przestrzeni przy poznańskich ulicach porośnięte jest zielenią, którą opiekuje się wydział terenów zieleni w Poznaniu. Ten olbrzymi areał jest co roku pielęgnowany w różnym zakresie. Dużą jego część stanowią trawniki, z których, jak się okazuje, tylko niecałe 2 miliony metrów kwadratowych przewidziane jest do koszenia.

Aby zaplanować pielęgnację na tak dużej powierzchni, zakres prac ustala się z wyprzedzeniem, ale z pozostawieniem możliwości bieżącego reagowania m.in. na zmieniające się warunki pogodowe czy względy bezpieczeństwa przy drogach.

Koszenie poboczy i terenów zieleni zostało w Poznaniu wstrzymane na początku tej wiosny z uwagi na panujące warunki atmosferyczne (brak opadów) oraz suche podłoże i brak wzrostu roślin. Jednak w związku ze zmianą pogody na początku maja i opadami deszczu można było przystąpić do koszenia, a de facto po raz pierwszy zlecić je w tym roku, w pierwszych dniach maja.

Nowe podejście do koszenia

W związku z deficytem opadów atmosferycznych oraz wysokimi temperaturami obserwowanymi w ostatnich latach, Zarząd Dróg Miejskich w Poznaniu wprowadził w tym roku szereg zmian do umów z wykonawcami, będących odpowiedzią na aktualne warunki atmosferyczne i mających przeciwdziałać ich negatywnym skutkom:

  • w znacznym stopniu, bo o ponad 1/3, zmniejszono areał terenów zieleni podlegających koszeniu, tym samym zamieniając obszar ponad 100 ha w samoistne łąki;
  • na wielu ulicach ograniczono częstotliwość koszenia jedynie do dwóch razy w ciągu sezonu wegetacyjnego;
  • wprowadzono zapisy w umowach z wykonawcami pozwalające na wstrzymanie koszenia, kiedy warunki atmosferyczne nie będą odpowiednie (okresy suszy);
  • zwiększono wysokość trawy, która podlega koszeniu jak również minimalną wysokość trawy po koszeniu;
  • wprowadzono wymóg rozdrabniania pokosu, czyli ściętej roślinności i pozostawiania go w miejscu koszenia, jeśli powala na to wysokość koszonych roślin, co zapewnia możliwość obiegu materii organicznej, chroni glebę przed erozją a także poprzez ograniczenie transportu, chroni powietrze.

Częstotliwość koszenia zależna od specyfiki terenu

Planując częstotliwość koszenia poznański ZDM bierze pod uwagę specyfikę terenu. Pas drogowy z uwagi na swoją funkcję jest miejscem, które przede wszystkim musi być bezpieczne dla uczestników ruch drogowego a podstawą bezpieczeństwa jest zapewnienie odpowiedniej widoczności- stąd tu koszenie odbywa się częściej.

Zgodnie z wymogami obowiązujących przepisów koszenie roślin w obrębie skrzyżowań i trójkątów widoczności jest koniecznością. Wysokie, niekoszone rośliny „wykładają się” na ścieżki rowerowe, chodniki i jezdnie, zawężając je, dlatego tereny do nich przyległe również muszą być wykaszane.

Koszenie – dobre czy złe?

Koszenie trawników nie jest działaniem szkodliwym, lecz jednym z podstawowych działań pielęgnacyjnych, takich jak nawożenie czy podlewanie. Wie o tym każdy, kto dba o własny przydomowy trawnik. Trawniki, które przestając być regularnie koszone zostają zniszczone poprzez zaniedbania w pielęgnacji, co jest zjawiskiem nieodwracalnym – wyjaśnia poznański ZDM.

Koszenie służy wzmocnieniu i zagęszczeniu roślin najbardziej pożądanych w terenach zieleni, tj. trawiastych oraz zapobiega kwitnieniu, powodującemu przejście traw z fazy wegetatywnej w generatywną, w której rośliny tracą pożądane cechy i zamiast wytwarzać liście pochłaniające zanieczyszczenia, wytwarzają pęd kwiatostanowy i nasiona.

Wiele roślin trawiastych, dzięki wytwarzaniu rozłóg, potrafi zadarniać duże tereny, przerastając glebę korzeniami, chroniąc ją doskonale przed erozją. Należy pamiętać, że to rośliny trawiaste, ze względu na swoje właściwości, wykorzystywane są do zadarniania skarp, chroniąc przed ich osuwaniem i erozją. Koszenie służy także zwalczaniu chwastów. Umożliwia eliminację roślin dwuliściennych, które wypierają rośliny jednoliścienne, ale nie tworzą tak zwartej powierzchni chroniącej glebę przed przesuszeniem.

Estetyka i łąki samoistne – tak

Nie można zapominać, że zieleń w mieście pełni również funkcję estetyczną, a w wielu miejscach trawnik odznaczający się odpowiednim wyglądem jest bardzo pożądany np. na urządzonych skwerach czy w miejscach, w których towarzyszy on ciekawym założeniom zieleni, składającym się z krzewów, bylin i innych roślin.

Co raz częściej w miastach można spotkać łąki samoistne, które powstają spontanicznie na koszonych rzadko obszarach. Takie tereny można również zobaczyć przy poznańskich ulicach. Roślinność rośnie tu spontanicznie, a ingerencja człowieka ogranicza się tylko do dwukrotnego skoszenia, aby umożliwić roślinom ponowne kwitnienie w sezonie. Łąka taka może być zlokalizowana tam, gdzie nie ma to wpływu na bezpieczeństwo ruchu kołowego, czyli na terenach pozbawionych wjazdów na posesje, skrzyżowań czy łuków drogi. Tego typu rozwiązania wzbogacają miejski ekosystem będąc środowiskiem życia wielu organizmów.

Na łące może spotkać nawet 60 gatunków roślin w zależności od miejsca i lokalnych warunków, podczas gdy na trawniku znajduje się ich znacznie mniej. Takich łąk jest w Poznaniu coraz więcej z roku na rok.

Łąki kwietne – w Poznaniu niekoniecznie

Drugim rodzajem łąk w miejskiej przestrzeni są tzw. łąki kwietne. Są ciekawym sposobem zagospodarowania pasów zieleni, jednak z uwagi na warunki atmosferyczne charakteryzujące Wielkopolskę, tj. deficyt opadów a także małą szerokość terenów zieleni w pasie drogowym, nie nadają się do zakładania w Poznaniu

Należy mieć również na uwadze, że założenie łąki kwietnej jest krótkotrwałe. Jej trwałość określa się na 3 – 5 lat, gdyż po tym czasie rośliny inwazyjne oraz chwasty wypierają pozostałe a łąka się wyradza – wyjaśnia poznański ZDM. Wkład człowieka w powstanie takiej łąki jest zdecydowanie większy. Konieczna jest wymiana gruntu, wysiew nasion, odchwaszczanie i podlewanie w czasie wschodów roślin. To powoduje, że koszty założenia i pielęgnacji łąki kwietnej nie są małe.

Ponadto jeśli nie będzie wystarczających opadów deszczu, łąka nie zachwyci przechodniów kolorowymi kwiatami. Nasze doświadczenia poznańskiego ZDM z zakładania łąki kwietnej przy jednej z ulic na Ławicy pokazują, że jest to trudne i kosztowne zadanie, nie gwarantujące oczekiwanych efektów.

Owady przy drogach

Zgadzamy się z argumentami dotyczącymi pozytywnych aspektów płynących z niekoszonych terenów zieleni związanych z występowaniem roślin miododajnych, tworzących miejsca żerowania owadów, jeśli są one oddalone od drogi – wyjaśnia poznański ZDM.

Specjaliści wskazują jednak, że wabienie owadów w wąskie pasy zieleni położone przy drogach zwiększa ich śmiertelność, gdyż giną one w zderzeniach z pojazdami.
Do zwiększenia śmiertelności owadów przyczyniają się również zanieczyszczenia komunikacyjne, które kumulują się w formie gazów i cząstek stałych oraz osadzają na roślinach znajdujących się najbliżej jezdni.

Mieszkańcy i koszenie

Okazuje się, że nierzadko sami mieszkańcy domagają się przycięcia trawy ponieważ tereny niekoszone zostają niejako oddane środowisku, ale odebrane mieszkańcom, którzy nie mogą z nich korzystać. Większe połacie porośnięte wysokimi roślinami, których pędy są zdrewniałe z powodu braku koszenia, są niedostępne dla rekreacji. Uniemożliwiają spacery, są niedostępne dla domowych pupili, a także uniemożliwiają zabawę dzieciom. Koszenie zmniejsza także ryzyko ukąszenia przez kleszcze, które przenoszą groźne choroby, a których liczebność z powodu ciepłych zim, mocno wzrosła w ostatnich latach.

Jesteśmy świadomi jak wielki wpływ na sposób pielęgnacji zieleni będącej w naszej gestii mają wysokie temperatury i susze, z którymi mamy do czynienia w ostatnich latach – informuje ZDM. Oprócz konieczności kosztownego podlewania młodych drzew, krzewów i bylin, warunki atmosferyczne spowodowały, że w tym roku koszenie zostało znacznie ograniczone i wykonywane będzie według nowego standardu.

Czytaj więcej

Skomentuj