Aktywiści z organizacji Save the Urban Trees wprowadzili w Kopenhadze instytucję opiekunów miejskich parków, a magistrat zadeklarował, że do końca 2025 r. zasadzi 100 tys. nowych drzew. To jeden z większych sukcesów duńskich ekologów w walce o jakość ubywających terenów zieleni.

Jak podaje portal Miasto2077, problem z zielenią w Kopenhadze zaczął się kilka lat temu, gdy stolica Danii zaczęła być uznawana za jedno z najlepszych miejsc do życia na świecie.

Tylko w latach 2015-16 jego populacja zwiększyła się o niemal 100 tys. osób. Pojawił się boom mieszkaniowy, a ceny mieszkań osiągnęły średnie kwoty rzędu 26 tys. zł za mkw., czyli cztery razy więcej niż we Wrocławiu czy Krakowie. Sytuację wykorzystali deweloperzy, często projektując domy i apartamentowce kosztem otaczającej je zieleni.

Tomasz Chróstny (UOKiK): w ponad połowie gmin była tylko jedna oferta na odbiór odpadów

Sześć lat temu miejscy aktywiści podjęli nieudaną próbę ratowania drzew skazanych na wycięcie pod poszerzaną ścieżkę rowerową. Nie zniechęcili się jednak i kilka miesięcy później udało im się uratować jedno drzewo, wymuszając jednocześnie nasadzenia kompensacyjne. Tyle, że te zostały źle wykonane.

Duńscy społecznicy postanowili więc działać strategicznie i założyli organizację Save the Urban Trees, której popularność przyniosło kilka zwycięstw, odniesionych w walce z administracją. Poparcia udzielili także sami mieszkańcy Kopenhagi, a to zachęciło decydentów do dokładniejszego przemyślenia strategii wobec terenów zieleni w stolicy Danii.

Twórcy Save the Urban Trees zaczęli walczyć o stworzenie zespołu złożonego z urzędników, ekspertów i aktywistów, aby ten przed rozpoczęciem prac budowlanych przez deweloperów nadzorował ochronę drzew. Równolegle rozpoczęto budowę interaktywnej mapy, rejestrującej każde rosnące w mieście drzewo. Do walki o zieleń wciągnęli także mieszkańców.

W rezultacie powołano do życia instytucję indywidualnego opiekuna kopenhaskich parków. Jest ich siedmiu. Do każdego można napisać lub zadzwonić, gdy z roślinnością w parkach dzieje się coś złego. Save the Urban Trees wymusiło także na miejskich służbach zakaz stosowania soli drogowej, zastępując ją droższymi, ekologicznymi mieszankami nie wyrządzającymi szkód środowisku. W ten sposób przed zasoleniem gleby chronione są nie tylko drzewa, ale również miejskie zwierzęta, rowery, a nawet samochody.

Czytaj więcej

Skomentuj