Dron latający nad krakowską Nową Hutą miał zbadać natężenie smogu. Pojazd rozbił się na jednym z kominów, ponieważ stężenie zanieczyszczeń było zbyt wysokie – podaje RMF FM.

Jak informuje RMF, do sytuacji doszło w grudniu. Dron miał zostać wykorzystany, aby zbadać wydobywające się z kominów zanieczyszczenia. Zawarte w nich tlenki metali zaburzyły jednak urządzenia pomiarowe pojazdu, przez co ten stracił łączność i rozbił się na jednym z budynków.

O komentarz w sprawie poproszono krakowskiego doradcę ds. jakości powietrza w mieście, ale do tej pory ze strony miasta nie pojawił się oficjalny komunikat. Urzędnicy potwierdzają jednak, że konieczny będzie ponowny przelot nad Nową Hutą. Oficjalny powód to słaba jakość zdjęć z pierwszego podejścia.

Źródło: RMF24.pl

Czytaj więcej

1 Komentarz

Skomentuj