Przez błąd firmy przewozowej osady z puławskiej oczyszczalni trafiły na niewłaściwe pole, znajdujące się w niewielkiej odległości od wsi Sadłowice w gm. Puławy. Mieszkańcy od kilku dni skarżą się na nieprzyjemne zapachy.

Nawóz od MPWiK zamówił Zakład Doświadczalny Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach.

Jak donosi Dziennik Wschodni, na położone w Sadłowicach pola należące do IUNG, w piątek wyrzucono kilkadziesiąt ton osadów z oczyszczalni ścieków należącej do MPWiK w Puławach. Operację tę przeprowadzono na zlecenie Zakładu Doświadczalnego. Jej celem jest poprawa jakości gleb. Nie wszystko jednak poszło zgodnie z planem – część osadów trafiła na niewłaściwą „kwaterę”, obok zabudowań mieszkalnych.

Wiesław Duklewski z MPWiK wskazuje, że błąd popełniła wynajęta przez nich firma transportowa, która została już zobligowana do szybkiego uprzątnięcia osadów.

Osady zgodne z normą

Stanisław Jurak, dyrektor Zakładu Doświadczalnego IUNG, który nadzoruje m.in. pola w Sadłowicach, nie ma zastrzeżeń do jakości odpadów z oczyszczalni. Zapewnia, że osady są przebadane i spełniają normy.

– Procedura korzystania z osadów jest zgodna z przepisami i nie szkodzi środowisku. Wręcz przeciwnie. Uciążliwości potrwają kilka dni, ale jakość gleby będzie znacznie wyższa przez najbliższe kilka lat – wyjaśnia Stanisław Jurak w wypowiedzi dla DW.

Natychmiastowa reakcja

– Osady zrzucone w miejsce, które nie zostało wskazane przeze mnie, mają zostać niezwłocznie uprzątnięte. Trafią na inne kwatery położone dalej od zabudowań. Następnie wszystko zostanie zaorane – tłumaczy dyrektor Jurak.

Jak podaje DW na niewłaściwe pole zrzuconych miało zostać ok. 35 ton osadów. Ich uprzątnięcie ma zakończyć się najpóźniej we wtorek, 27 sierpnia. Nie będzie to łatwe bo żeby zebrać osady a następnie ponownie zrzucić na właściwe pole, potrzebny będzie ciężki sprzęt.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj