Policjanci ostrzegają osoby korzystające z samochodów w systemie car-sharing, aby nie wypożyczały aut bez odpowiednich dokumentów. Za ich brak grozi mandat w wysokości nawet 250 zł.

Problem polega na tym, że wypożyczalnie takie jak Vozilla czy Panek nie udostępniają kierowcom dowodów rejestracyjnych pojazdów, tylko ich kopie. Za jego brak podczas kontroli trzeba zapłacić 50 zł. W przypadku braku większej liczby dokumentów grzywna może wynieść nawet 5 razy tyle.

– Jazda samochodem bez dowodu rejestracyjnego to wykroczenie. Kierowca jadący pojazdem z wypożyczalni może więc dostać mandat – ostrzega komisarz Radosław Kobryś w rozmowie z Gazetą Wrocławską.

CCJ 300 x 250

To właśnie we Wrocławiu rozgorzała dyskusja na temat przepisów, które nie są dostosowane do nowoczesnych usług związanych z ekonomią współdzielenia i elektromobilnością. Miejscy radni zwrócili się do prezydenta Rafała Dutkiewicza, aby rozwiązać ten problem.

CZYTAJ TAKŻE: Vozilla – wypożyczalnia aut elektrycznych rusza we Wrocławiu

Wrocławska Vozilla powstała w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego, dlatego mieszkańcy nie zgadzają się na obecny stan rzeczy. Z jednej strony są narażeni na nieuzasadnione kary, a z drugiej – pieniądze na nie idą z kasy miasta – tłumaczą radni.

Firmy car-sharingowe wiedzą bowiem o archaicznych przepisach i obiecują zwrot pieniędzy jeśli użytkownik ich samochodu dostanie mandat.

Powodem, dla którego w autach umieszczana jest tylko kopia dowodu rejestracyjnego, a nie jego oryginał, jest obawa przed kradzieżą pojazdów. Choć na rynku są też firmy (np. Traficar), które wszystkie potrzebne dokumenty zostawiają w schowku auta.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj