Przeciwdziałanie zmianom klimatu to wyzwanie cywilizacyjne. Wiązać się z tym musi transformacja energetyczna Polski, dekarbonizacja. Skala niezbędnych inwestycji oznacza, że jesteśmy w przededniu cywilizacyjnego skoku. Warunkiem są jednak ogromne pieniądze. Nadspodziewanie duże wsparcie powinniśmy uzyskać z Unii Europejskiej.

Przeciwdziałanie zmianom klimatu to wyzwanie cywilizacyjne. Wydaje się to oczywiste, ale nie wszyscy tak na to patrzą, zwłaszcza w takich krajach jak Polska, które oparte są na energii z paliw kopalnych.

Nierzadko pojawiają się sygnały, że te wyzwania są jednocześnie barierą rozwojową. Jeszcze do niedawna przecież strategiczną inwestycją miało być powstanie bloku węglowego Ostrołęka C. Dopiero w ostatnich miesiącach rząd wycofał się z tych planów.

Jaka będzie polityka polskich władz, czy zmierzać będziemy do dekarbonizacji? Jak zamierzamy poprawić jakość powietrza? Zapytaliśmy o to Michała Kurtykę, ministra klimatu i środowiska.

Minister wskazywał na tzw. sprawiedliwą transformację, która powinna uwzględniać uwarunkowania i specyfikę różnych krajów. Z tym wiąże się potrzeba zróżnicowania finansowego wsparcia niezbędnych przedsięwzięć, ale także i rodzaju tych inwestycji.

Odpady i gaz zastąpią węgiel?

W Polsce obniżenie emisji możemy uzyskać, wdrażając rozwiązania przejściowe. Zastąpienie węgla w naszych realiach powinno uwzględniać wykorzystanie energetyczne odpadów, co szeroko stosowane jest w krajach Europy Zachodniej. U nas takich instalacji brakuje, a ich potencjał jest nawet dziesięciokrotnie niższy w takich krajach jak Niemcy czy Francja. Podobna sytuacja jest możliwa w przypadku wykorzystania gazu, o co Polska zamierza zabiegać.

Na transformację energetyczną potrzeba bardzo dużo pieniędzy. Jest jednak szansa, że sporo otrzymamy z budżetu Unii Europejskiej. W dużej mierze od nas zależy jak te pieniądze wykorzystamy.

Unia Europejska nie jest chętna wspierać inwestycje Waste-to-Energy. Czy polski rząd zamierza w związku z tym przeznaczyć na to pieniędzy z funduszy krajowych?

“Czyste Powietrze” się zmienia, ale nie wesprze innych inwestycji

Priorytetowy program “Czyste Powietrze” ma na celu eliminację kopciuchów, efektywniejsze wykorzystanie energii cieplnej. To wszystko ma się przyczynić do radykalnej poprawy jakości powietrza. W programie zarezerwowano ponad sto miliardów złotych. Pieniędzy jest bardzo dużo i kto wie, czy nie zbyt dużo.

Dotychczasowe wykorzystanie tych środków wskazuje, że programu może nie udać się zrealizować w pełni w zakładanym terminie. Może zatem warto przynajmniej część z tych pieniędzy przeznaczyć na likwidację przestarzałych pieców węglowych w ciepłowniach i elektrociepłowniach?

W ocenie ministra Kurtyki “Czyste Powietrze” pozostaje strategicznym programem. Nie ma konieczności przenoszenia z niego pieniędzy na modernizację ciepłownictwa systemowego. Pieniędzy w jego ocenie powinno wystarczyć na jedno i drugie.

Warto także – zdaniem ministra – zwrócić uwagę, że program “Czyste Powietrze” cały czas się zmienia. Pojawiają się nowe rozwiązania ułatwiające możliwość skorzystania z tego wsparcia. Rozszerza się sieć instytucji, które oferują dofinansowanie. Coraz lepsza jest też współpraca z instytucjami bankowymi i samorządami.

Konieczne wsparcie dla energetyki

Potrzeby inwestycyjne dotyczące modernizacji ciepłownictwa są jednak ogromne. Unia jest niechętna, ale Polska nie powinna być pasywna. Jeśli chcemy uzyskać wsparcie dla przedsięwzięć WtE czy wykorzystujących gaz, to powinniśmy silnie akcentować swoje stanowisko.

Nawet w dokumentach unijnych wskazywana jest możliwość zawarcia porozumienia politycznego w tym zakresie. Miałoby ono dotyczyć państw takich jak Polska, które potrzebują inwestycji wyrównujących potencjały instalacji. Czy potrafimy skutecznie zabiegać o swoje interesy w UE?

Tymczasem niepokojący sygnał pojawił się na początku maja, gdy okazało się, że z projektu Krajowego Planu Odbudowy wykluczono wsparcie dla projektów inwestycyjnych w źródła energii takie jak odpady i Refuse-derived fuel (RDF) w kogeneracji. Nie była to zmiana narzucona nam przez Brukselę. To efekt konsultacji krajowych dotyczących  komponentu B „Zielona energia i zmniejszenie energochłonności”.

Gospodarkę odpadami również czekają zmiany

Jaka ma być przyszłość instalacji komunalnych i całego systemu gospodarki odpadami? Zmiany wprowadzane w ostatnim czasie przyczyniły się do uszczelnienia systemu i zmniejszenia skali nieprawidłowości. Wiele spraw nadal wymaga zmian. Nierozwiązany jest np. problem zagospodarowania frakcji kalorycznej. Jakich zmian w gospodarce odpadami należy się spodziewać w najbliższej przyszłości?

Niestety wraz za zmianami prawa radykalnie zaczęły rosnąć koszty zagospodarowania odpadów. Przez lata zaniżano koszty funkcjonowania systemu. Problem narastał. Teraz  bańka pękła i problem jest tym większy, bo uderza po kieszeni mieszkańców. Przejawia się to radykalnymi podwyżkami opłat śmieciowych. Pieniędzy w systemie nadal brakuje, a branża od lat czeka na wprowadzenie rozszerzonej odpowiedzialności producenta. ROP ma stanowić dodatkowy strumień finansowania. Czy coś się w tej sprawie zmienia? Minister Kurtyka zapowiada, że niebawem projekt regulacji prawnych zostanie udostępniony do konsultacji.

Czytaj więcej

Skomentuj