Za kilka tygodni będziemy wiedzieć, jakie straty spowoduje susza, czy to będzie klęska, czy zmniejszenie zbiorów – poinformował minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Przypomniał, że o kondycji upraw decydują opady w maju. Jak stwierdził, z podobną suszą mieliśmy do czynienia w 2015 r. Jednak meteorolodzy ostrzegają, że tegoroczna może być znacznie gorsza.

– Jeżeli chodzi o suszę 2020 r., czyli obecną – nie możemy praktycznie jeszcze nic o niej powiedzieć. Owszem, przesłanki są, była bezśnieżna zima, mało deszczu – co prawda meteorolodzy coś tam zapowiadają – nie wiadomo – powiedział minister w wywiadzie dla TVP Info.

Jego zdaniem w warunkach polskiego rolnictwa, susza np. w rzekach, nie przekłada się w prosty sposób na ilość wody w glebie. – Praktycznie o kondycji upraw rolniczych decydują opady majowe. Zapewne straty jakieś będą, trzeba realnie na to patrzeć, natomiast to, czy to będzie rzeczywiście klęska ogromna, czy też zmniejszenie zbiorów, praktycznie dopiero za kilka tygodni będziemy mogli o tym mówić – powiedział. – Polska jest dużym krajem o różnych strefach klimatycznych i glebowych i nie pamiętam sytuacji takich, żeby wystąpiło masywne zjawisko na terenie całego kraju i w górach i nad morzem, na wschodzie i na zachodzie – mówił szef MRiRW.

Jak powiedział, podobna susza miała miejsce w 2015 r.

Meteorolodzy zauważają jednak, że obecna sytuacja na Wiśle jest co prawda bardzo podobna do tej z 2015 r., gdy to czujniki wskazały jedynie 26 cm wody w Warszawie. Do tak ekstremalnej sytuacji doszło jednak na przełomie końca lata i bardzo wczesnej jesieni. Obecnie już teraz do tak niskiego stanu wody brakuje około 25 – 26 cm, a sezon ciepły dopiero się zaczyna. Synoptycy prognozują, że rekordy z 2015 r. mogą zostać pobite już w czerwcu i lipcu.

Pytany o ewentualną skalę pomocy dla rolników w ubiegłym roku i w roku bieżącym, mówił: – W tym roku jeszcze nie wiadomo. Na pewno rolnicy, jeżeli ta pomoc będzie niezbędna, to dostaną – zapewnił. Wyjaśnił, że w 2018 r. pomoc wyniosła 2,2 mld zł, za 2019 r. naliczono podobną kwotę.

Nie zabrakło także politycznego komentarza. Zdaniem Ardanowskiego na razie “susza jest wykorzystywana raczej jako pretekst, żeby też przywalić, żeby zaatakować, żeby straszyć ludzi, że pod rządami PiS-u nawet na polu rosnąć nie chce”.

Do tej pory o pomoc poprosiło 340 tys. gospodarstw rolniczych. Pieniądze wypłacono 220 tys. rolnikom. Do piątku pomoc ma trafić do kolejnych 71 tys. gospodarstw. Około 30 tys. rolników ma otrzymać zaliczki, a pozostałe środki wpłyną do nich “w najbliższych tygodniach”.

Czytaj więcej

Skomentuj