1 / 22

Częstochowski Park Wypoczynkowy Lisiniec przechodzi transformację. Powstaje tu strefa wypoczynku “Adriatyk”. Nowa plaża i kąpielisko, na które właśnie zwożony jest nadmorski piasek z Łeby, mają być gotowe już na tegoroczny letni sezon.

Firmy zaangażowane w budowę strefy wypoczynku “Adriatyk” w częstochowskim Parku Lisiniec wykonały już fundamenty i ściany zewnętrzne budynku pawilonu plażowego, stropodachy, taras i instalacje podposadzkowe. Powstaje kładka żelbetowa dla pieszych, pomosty i wieża ratowników. Budowana jest także część parkingowo-drogowa – teren został wyrównany, ustabilizowany, położona zostanie nowa nawierzchnia.

Gotowe są gabiony wzmacniające brzeg. Wykonano zasilanie energetyczne, kanalizację sanitarną i wodociągową. Wkrótce pojawi się instalacja gazowa, oświetlenie, monitoring,  elementy małej architektury oraz zieleń. Prace potrwają do jesieni, ale z rozbudowanej plaży będzie można korzystać już w sezonie letnim – wszelkie prace związane z plażą i kąpieliskiem, umożliwiające ich funkcjonowanie oraz dojazd mają być zakończone do 1 czerwca.

Do Częstochowy docierają teraz pierwsze partie piasku prosto z Łeby. Zgodę na jego wywiezienie wydał Urząd Morski w Słupsku. Zezwolenie obowiązuje do końca maja. W tym czasie na nowe kąpielisko dotrze prawie 2 tys. metrów sześciennych naturalnego morskiego piachu – średnia grubość warstwy wyniesie 30 cm.

– Piasek z Łeby to dodatkowa atrakcja w parku, dzięki której plaża ma mieć bardziej nadmorski klimat, ale to przecież plaża nad Adriatykiem, a to chyba zobowiązuje –  powiedział prezydent Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyk. – Cieszę się, że po uzyskaniu pozwolenia z Urzędu Morskiego, wykonawcy udało się sprawnie uruchomić transport, więc efekty rozbudowy plaży już wkrótce powinny być bardziej widoczne.

Kolędownik 2018 696px
UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

  1. Niebezpieczny precedens. Brzeg morski podlega nieprzerwanemu procesowi rozmywania i odbudowy przez fale morskie, przy udziale transportu piasku przez wiatr i mimo dynamicznego charakteru tego procesu, położenie linii brzegowej w długim okresie obserwacji pozostaje względnie stałe. Jednak warunkiem odbudowy brzegu po jego rozmyciu oraz stabilności pasa wydmowego, ograniczającego zasięg fal sztormowych, jest dysponowanie przez morze materiałem na odbudowę. Przy zakłóceniu naturalnego bilansu materiałowego przez wywożenie piasku ze strefy brzegowej w głąb lądu, górę weźmie erozja i cofanie się brzegu. Wprawdzie z przedstawionej informacji nie podano, z jakiego dokładnie miejsca tej strefy piasek jest wywożony, ale tak się składa, że urzędy morskie zarządzają wyłącznie strefą wybrzeża, w której występują wyżej wymienione procesy dynamiczne. Może zdarzyć się, że na danym odcinku mamy okresowo nadpodaż piasku, jednak na innych odcinkach, należących np. do innych urzędów morskich, występuje jego niedobór. W normalnych warunkach fale i prądy morskie roznoszą piasek na całą długość wybrzeża i tylko w takiej perspektywie należ dokonywać bilansów. Warto pamiętać, że Mierzeja Helska powstała wyłącznie z piasku przyniesionego przez morze również z rejonu Łeby. Wprawdzie pewne zasoby piasku zalegają na dnie Bałtyku, ale są one w większości poniżej tzw. podstawy falowania i samo morze nie potrafi ich użyć do wyrównania bilansu. Czyni to wprawdzie człowiek, maszynową metodą tzw. refulacji i nadsypywania zerodowanych plaż, ale kosztem podatników.

Skomentuj