Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport o postępowaniu z odpadami komunalnymi po przetworzeniu w instalacjach mechaniczno-biologicznego przetwarzania odpadów komunalnych. Za co NIK krytykuje instalacje mechaniczno-biologicznego przetwarzania odpadów?

W latach od 1 stycznia 2016 do 30 września 2019 NIK kontrolował sześć urzędów marszałkowskich, sześć wojewódzkich inspektoratów ochrony środowiska, 12 instalacji MBP oraz sześć składowisk odpadów. Opracowanie liczy ponad sto stron.

Odpady powstające w instalacjach MBP, w większości były poddawane procesom przetwarzania innym niż recykling i przygotowanie do ponownego użycia, co było niezgodne hierarchią postępowania z odpadami. „Takie postępowanie może zagrażać nie osiągnięciu celów w zakresie przygotowania odpadów do ponownego użycia i recyklingu” – informuje NIK.

Niezgodnie z hierarchią

W procesie mechanicznego przetwarzania odpadów komunalnych największy udział stanowiły odpady kwalifikowane jako pozostałości z mechanicznej obróbki odpadów oraz paliwo alternatywne, których zagospodarowanie ze względu na niewystarczające moce przerobowe dla ich przetworzenia były ograniczone.

Również odpady powstające w wyniku biologicznego przetworzenia w większości były deponowane na składowiskach odpadów, co zgodnie z ustawą o odpadach, należy ograniczać.

„Trudności w zagospodarowaniu odpadów powstałych po przetworzeniu w instalacjach MBP, rosnące ceny u przetwarzających je, a także wymagania dotyczące kryteriów dla składowanych odpadów i wzrost opłat za przyjęcie odpadów do składowania, przyczyniły się w latach 2016‒2019 (I półrocze), w kontrolowanych instalacjach MBP, do zwiększenia opłat za przyjmowane do przetworzenia odpady komunalne w granicach od 58,3% do 87,2%” – czytamy w raporcie.

Kontrolerzy dopatrzyli się także niezgodnych ze stanem rzeczywistym danych o sposobach zagospodarowania odpadów po przetworzeniu w instalacjach MBP.

Konferencja “Kompleksowa gospodarka odpadami” 2 – 3 września 2020 r. w Gdańsku i on-line!

Sprawozdania a rzeczywistość

Kontrola wykazała niezgodne z ustawą o odpadach klasyfikowanie odpadów oraz ich ewidencjonowanie. „Skutkiem tego było sporządzanie sprawozdań nieodzwierciedlających stanu faktycznego. Nie ważono odpadów powstałych i zagospodarowywanych w poszczególnych procesach w instalacjach MBP, a ich masa była jedynie szacowana” – piszą kontrolerzy.

Sposoby potwierdzania sposobów zagospodarowania odpadów uniemożliwiały ustalenie stanu faktycznego.

NIK negatywnie ocenił także sposób prowadzenia wizyjnego systemu kontroli miejsc magazynowania i składowania odpadów, w tym nieprzechowywanie zapisu obrazu wizyjnego, niezabezpieczenie go przed utratą, a także niezainstalowanie urządzeń w terminie wymaganym ustawą. Nieprawidłowości w tym zakresie wystąpiły u ośmiu spośród 12 prowadzących instalacje MBP i u jednego z sześciu zarządzających składowiskami odpadów.

Nie podjęto skutecznych działań na rzecz ograniczenia ilości składowanych odpadów. Wprawdzie we wszystkich w.p.g.o. przyjęto kierunki działań w celu ograniczania ilości odpadów komunalnych ulegających biodegradacji kierowanych na składowiska odpadów oraz ograniczenia powstawania odpadów. Przyjęto także harmonogramy realizacji tych działań. „Jednak wyniki kontroli wykazały, że znaczna część odpadów powstających w procesie przetworzenia w instalacjach MBP nadal była składowana na składowiskach odpadów. Zgodnie z przepisami o odpadach składowanie jest ostateczną metodą unieszkodliwiania odpadów, którą należy zdecydowanie ograniczyć” – informuje NIK w raporcie.

Nie zapewniono wystarczających mocy przerobowych dla odpadów powstających w wyniku przetworzenia w instalacjach MBP, co spowodowało trudności w ich zagospodarowaniu zgodnie z przepisami o odpadach.

Czytaj więcej

Skomentuj