O prawie do naprawy pisaliśmy niedawno. Tym razem sprawdzamy, jak wdrożenie unijnych przepisów może wpłynąć na rynek usług, producentów i konsumentów oraz czy pomoże odejść od modelu „kup, użyj, wyrzuć”.
Zmiany klimatu zwiększają ryzyko występowania gwałtownych zjawisk pogodowych i mogą zwiększać ich intensywność. Naukowcy podkreślają, że ten kierunek nie jest zaskoczeniem – modele klimatyczne od lat pokazują, z czym będziemy musieli się mierzyć. Większym problemem jest przygotowanie na skutki tych zmian. Polska ma w tym zakresie duże zaległości – zarówno pod względem infrastruktury, jak i świadomości oraz umiejętności reagowania na ostrzeżenia.
Do końca 2026 r. mają zakończyć się prace przy kolejnym odcinku wałów przeciwpowodziowych kanału Kucelinka w Częstochowie. Wody Polskie odebrały już pierwszą część tegorocznego zadania. Inwestycja ma zwiększyć ochronę przed wezbraniami przede wszystkim nisko położonych dzielnic Zawodzie i Dąbie.
Dłuższe życie pralek, telefonów, lodówek czy zmywarek, łatwiejszy dostęp do części zamiennych i dodatkowy rok ochrony dla konsumenta, który zamiast wymiany wybierze naprawę – takie rozwiązania przewiduje projekt wdrażający unijne „prawo do naprawy”. Nowe przepisy mogą mieć istotne znaczenie dla ograniczenia ilości zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego trafiającego do systemu odpadowego.
Woda z wodociągu publicznego Lesznowola-Pole jest nieprzydatna do spożycia przez ludzi. Badania wykazały ponad 80 jednostek bakterii grupy coli w 100 ml wody. Wody z kranu nie wolno używać nie tylko do picia i przygotowania żywności, ale także do kąpieli czy mycia zębów. Może służyć wyłącznie do spłukiwania toalet. Problem dotyczy czterech miejscowości w gminie Lesznowola.











