Władze niemieckich miast skarżą się na ogromne ilości odpadów z kartonów po jedzeniu. Wraz z opakowaniami z tworzyw sztucznych stanowią one połowę śmieci znajdowanych w przestrzeni publicznej.

Jak czytamy w serwisie innpoland.pl, ratusz w Norymberdze ogłosił niedawno, że “zalew kartonami po pizzy stał się symbolem wzrostu zaśmiecenia w czasach koronawirusa”.

“Wszystko przez to, że w tamtejszych parkach zanotowano znaczny wzrost ilości wyrzucanych opakowań, przede wszystkim po pizzy oraz napojach” – podaje serwis powołując się na Deutsche Welle.

Sprawa dotyczy nie tylko Norymbergi, ale też innych niemieckich miast, m.in. Hamburga i Magdeburga. To efekt tzw. parkowych koronaparty, które są organizowane w wielu niemieckich miastach.

DW poinformował, że badania przeprowadzone w całym kraju wykazały, że opakowania i plastik stanowią co najmniej połowę wszystkich odpadów zbierana z przestrzeni publicznej. Znaczna ich część to opakowania po jedzeniu na wynos. Pojawiają się więc postulaty, by te opakowania włączyć do systemu kaucyjnego.

Czytaj więcej

Skomentuj