Przeprowadzony w Poznaniu eksperyment pokazał, że mieszkańcy potrafią masowo oszukiwać w deklaracjach śmieciowych. W weryfikacji nieprawidłowości pomogły dane z… lokalnej parafii.

O eksperymencie przeprowadzonym w Poznaniu poinformował portal regiodom.pl. W stolicy Wielkopolski zrobiono doświadczenie – dane z deklaracji śmieciowych co do liczby osób zamieszkujących mieszkania w trzech blokach porównano ze… statystykami parafialnymi.

Po zestawieniu dwóch zbiorów statystyk okazało się, że liczba mieszkańców, na podstawie której obliczana jest opłata za wywóz śmieci w trzech blokach, różniła się od danych zbieranych przez księży o ok. 100 osób. Pokazuje to skalę oszustw w deklaracjach odpadowych.

CCJ 300 x 250

Problem w całej Polsce

Poznańscy urzędnicy szacują, że za wywóz śmieci w mieście nie płaci nawet 100 tys. mieszkańców. Opłata za odpady naliczana jest w Poznaniu na podstawie liczby osób zamieszkujących w danym lokalu. Właściciele mieszkań często nie podają prawdziwych danych.

Z kolei w Krakowie liczba osób niepłacących za śmieci może wynosić nawet ponad 100 tys. Za to w Bydgoszczy powołano specjalną grupę strażników miejskich, którzy kontrolują zgodność deklaracji śmieciowych z prawdą. Miasto szacuje, że za wywóz odpadów nie płaci ok. 50 tys. osób.

Opłaty za metraż lub wg poboru wody

Wyjściem z sytuacji w niektórych miastach okazał się inny sposób, w jaki naliczana jest opłata śmieciowa.

Na przykład mieszkańcy Gdyni za wywóz odpadów płacą od metra kwadratowego (powierzchni mieszkania). Inny sposób zastosowano w Szczecinie. Tam opłata za śmieci naliczana jest według poboru wody w lokalu. Władze obu miast chwalą przyjęte rozwiązania, gdyż ograniczają one nieprawidłowości i są bardziej wiarygodne.

Źródła: regiodom.pl, epoznan.pl

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

5 Komentarze

  1. Mieszkańcy muszą się sami pilnować, bo firmę wywozową nie interesuje ilu jest mieszkańców, tylko ile jest śmieci na podstawie tego wylicza ofertę.
    Jak jest mniej ludzi to opłata na mieszkańca jest większa… i odwrotnie.

  2. W moim miescie za smieci placi 2/3 mieszkancow, miasto uzyskuje z tego 6 mln zl, a po przetargu o usluge wywozu i utylizacji smieci placi 3.5 mln zl. To kto tu jest wiekszym oszustem?

  3. @urzędnik

    czyli tak jak było przed reformą

    @Ok
    ja uczciwie wypełniłem deklarację. Jednak nikt mnie nie sprawdził. Nagłaśniajcie problem aby urzędnicy ruszyli dupę i poszli w teren skoro ludzie oszukują. Ale jak jednym się nie chce a drudzy kombinują – mamy jak mamy

  4. Najlepiej jedną metodę naliczania wprowadzić w całej Polsce, tak jak z przetargami albo płacimy od ilości odebranych odpadów albo ryczałt. Jeśli nic nie zrobimy w tym kierunku to system będzie bardzo nieszczelny…..

  5. Problem jest ogromny również w mniejszych gminach… trzeba nagłaśniać problem , zmianę do deklaracji śmieciowej można zrobić bardzo łatwo, wystarczy złożyć deklarację, że z 4 osób zostanie tylko jedna, a my urzędnicy co możemy zrobić … w sumie nic… przyjąć i dokonać odpisu. Próbowałam weryfikować deklarację ale w innych gminach nie ma listy osób do deklaracji określającej osoby zamieszkujące na danej nieruchomości lub jest metoda od gospodarstwa i też nie ma możliwości ustalenia czy te 3 osoby( odpisane )faktycznie zamieszkują w nowej gminie. Powoli stajemy się bezsilni.

Skomentuj