1 / 2

W 2009 roku doszło do skażenia wód podziemnych w dużej części Otwocka, na skutek nieprawidłowego funkcjonowania istniejącej kilkadziesiąt lat temu pralni chemicznej. Istnieje poważne zagrożenie, że skażenie rakotwórczymi związkami tetrachloroetylenu i trichloroetylenu występuje nadal. Analiza ujawnionych dokumentów z lat 2009-2010 wykazała, że ówczesna władze miasta, mimo posiadanej wiedzy, nie poinformowały mieszkańców w sposób rzetelny i skuteczny o istniejącym zagrożeniu.

Archiwalne dokumenty z zasobów Urzędu Miasta Otwocka ujawniono w związku z badaniami ujęć wody na terenie Otwocka, realizowanymi na zlecenie miasta przez Państwowy Instytut Geologiczny. Podczas pilnie zwołanego spotkania z udziałem przedstawicieli Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, PIG, Otwockiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji oraz miasta potwierdziło się wysokie prawdopodobieństwo, że wody podziemne w części miasta są nadal skażone.

– Zleciłem niezwłoczne wykonanie serii badań laboratoryjnych i powtórną analizę skażenia wód podziemnych oraz wyznaczenia aktualnego obszaru ryzyka. Będziemy się w tym celu kontaktowali bezpośrednio ze wszystkimi mieszkańcami, których ten problem dotyczy. Miasto pokryje wszelkie koszty niezbędnych badań – mówi Jarosław Margielski, prezydent Otwocka.

Spora część miasta

Problem skażonej wody dotyczy ujęć zlokalizowanych w rejonie ulic Stefana Batorego i Karczewskiej. Zasięg strefy zanieczyszczenia wód podziemnych obejmuje rejon ulic Stefana Batorego, Tysiąclecia, Przeworskiej, Mazurskiej, Wiejskiej, Gorzowskiej, Zygmunta, Wesołej, Radosnej do Wawerskiej. Zanieczyszczenie dotyczy wód podziemnych na głębokości od ok. 40 metrów w górę. Mieszkańcy Otwocka, którzy mają własne ujęcia wody na tych głębokościach i na wskazanym obszarze są obarczeni prawdopodobnym ryzykiem korzystania ze skażonych wód. Prezydent spotkał się z mieszkańcami, by omówić dalsze kroki, jakie zamierza podjąć w tej sprawie.

– Ciężko w cenzuralnych słowach ocenić działania ówczesnej władzy miasta Otwocka, która nie poinformowała mieszkańców o tym fakcie. Apeluję do wszystkich mieszkańców tej części miasta posiadających własne studnie (nieprzyłączonych do miejskiej sieci wodociągowej), by zaprzestali korzystać z wody do celów spożywczych z własnego ujęcia do czasu wykonania badań laboratoryjnych wykluczających ponadnormatywną obecność trichloroetylenu i tetrachloroetylenu. Zalecamy korzystanie z wody butelkowanej – mówi Jarosław Margielski.

Przyłączać czy nie przyłączać

Prezydent Otwocka zaproponował mieszkańcom zagrożonych obszarów przyłączenie do sieci wodociągów miejskich i zapewnił wsparcie miasta.

– To dobrze, że prezydent miasta podjął działania w tej sprawie, ale nie jestem do końca spokojna po tym spotkaniu, bo muszę decydować się na podłączenie do sieci miejskiej. Chciałabym, żeby miasto, wzięło odpowiedzialność za to, i pokryło koszty mojego przyłącza – mówi Danuta Staszewska, mieszkanka zagrożonej części miasta.

– Koszt przyłączenia do wodociągów miejskich jest wyższy niż utrzymanie własnego ujęcia wody. Natomiast jeżeli okaże się, że skażenie jest tak potężne, że korzystanie z własnych ujęć będzie zbyt ryzykowne, to oczywiście należy się przyłączyć. Wobec tego zasadne byłoby, żeby władze miasta, czy też spółki OPWiK, w jakiś konkretny sposób wsparły mieszkańców przy ewentualnym przyłączeniu – mówi Jacek Czarnowski, mieszkaniec Otwocka i radny powiatowy.

Według radnego miasto ma poważny problem i musi się poważnie zastanowić jak go rozwiązać oraz jak zadośćuczynić mieszkańcom, a osoby odpowiedzialne za obecny stan rzeczy powinny zostać rozliczone za swoje działania.

– Nie wykluczam np. pozwu zbiorowego. Jeżeli będzie taka sposobność, czy też konieczność, to na pewno nie pozostawię tego bez komentarza. Mam na myśli pozwanie miasta jako takiego, a nie osób, które w tej chwili zasiadają w jego władzach. Cała ta sytuacja, co nieuniknione, będzie miała również wpływ na ceny nieruchomości w tym rejonie. Mam nadzieję, że miasto będzie podejmowało kolejne kroki, żeby tę sytuację normalizować – mówi Jacek Czarnowski.

Woda od miasta

Podczas spotkania dyskutowano również o tym, czy ewentualne skażenie wód podziemnych może mieć wpływ na przypadki zachorowań na nowotwory u osób, które zamieszkiwały zagrożony obszar Otwocka.

– Na jednej z ulic było naprawdę dużo zgonów spowodowanych chorobami nowotworowymi. Myślę, że mogło to mieć związek ze skażoną wodą – mówi Ewa Orłowska, mieszkanka tej części miasta.

– Moim zdaniem to wróżenie z fusów i nie podejmuję się dywagacji na ten temat. Badania to podstawa, kiedy poznamy ich wyniki będziemy mogli się nad tym pochylić – Jacek Czarnowski.

Po zakończeniu spotkania mieszkańcom zagrożonej części miasta rozdawano wodę do picia w sześciolitrowych opakowaniach. Otwocki ratusz przygotował 200 takich opakowań, a kolejne partie wody będą sukcesywnie dostarczane.

Czytaj więcej

4 Komentarze

  1. Witam, szkoda że nikt nie pamięta, że na wjedzie do Otwocka od strony Góry Kalwarii kiedyś była taka ogromna śmierdząca hałda – wysypisko śmieci, mogę jedynie przypuszczać, że nie tylko odpady mieszkańców i pobliskich szpitali były tam składowane ale również z okolicznych miejscowości. Kiedyś, nie zabezpieczało się terenu przed skarżeniem środowiska zamian powstała zwałka. Sugeruje zrobić badania idąc w stronę wysypiska. Teraz, mamy tam pięknie porośnięte pagórki. Skoro wody są skażone, to co ze Świdrem, można się w nim bezpiecznie kąpać? Jeśli chodzi o skarżenie wody to już w latach 90 coś było nie tak. Teraz zbieramy i będziemy zbierać tego żniwo w postaci chorób na raka. Wracając do wcześniejszych wypowiedzi jednego z Panów, że ktoś chce zrobić na tym biznes, że to kampania wyborcza ale patrząc na to że strony mieszka Otwocka wolę pić nie skażoną wodę i płacić rachunki niż truć siebie i dzieci nie mając nawet świadomości o skarżeniu. Prezydentowi Miasta Otwocka mogę jedynie pogratulować odwagi ujawnienia tego faktu bo widać, że zależy mu na mieszkańcach i delikatnie zasugerować że nad piecami kopciuchami, również mógłby się pochylić. Tu już nie chodzi o nas a o nasze dzieci.

  2. Pan Margielski rozkręca kampanię przedwyborczą? A może chce przestraszyć tych którzy się jeszcze nie podłączyli do sieci wodociągowej i nie płacą w związku z tym horendalnej kasy za wodę. Był tyle lat przewodniczącym RM i nic w tej sprawie nie zrobił. Naciągane to na maksa.

  3. Nik mnie nie informował, nikt nie dostarczył wody ,gadać aby gadać i namawiać do podłączenia miejskiej nie najlepszej jakości wody ,tak zwana mysia woda Otwocka, nikt mi też nie podłączy za darmo tej wody i nie rekompensuje utrzymania ,PiS jak to PiS gadać każdy potrafi.

Skomentuj