Ubiegłoroczna plaga pożarów miejsc magazynowania i składowania odpadów sprawiła, że w bardzo szybkim tempie podjęte zostały działania mające przeciwdziałać procederowi ich nielegalnego pozbywania się. Jednym z narzędzi miała być nowelizacja ustawy o Inspekcji Ochrony Środowiska. Jakie efekty działań IOŚ dostrzega Paweł Ciećko, Główny Inspektor Ochrony Środowiska?


Kongres Envicon Environment 2019 już w październiku w Poznaniu! Zarejestruj się już dziś!

Envicon 750 x 300

W 2019 r. inspektorzy IOŚ duży nacisk położyli na gospodarkę odpadami. Wszczętych zostało ponad 60 postępowań o wyłączenie instalacji, nałożono w sumie kary w wysokości 25 mln zł na nieprawidłowo działające podmioty. Wraz z prokuraturą IOŚ wszczął kilkaset postępowań.

– Toczą się postępowania wobec tych nieuczciwych, którzy dopuszczają się procederu nielegalnego pozbywanie się odpadów. Kontrolujemy drogi, bo wreszcie mamy tę możliwość. Kontrolujemy też przemieszczanie się odpadów – wymienia Ciećko.

Samooczyszczenie w branży?

IOŚ korzysta też z nowych technologii: dronów i kamer zamontowanych na samochodach. – Nasze kontrole przestały być kontrolami „uciążliwymi”, które trwają kilka tygodni albo miesięcy. Skupiamy się, aby dzisiaj iść kierunku kontroli trwających maksymalnie 2-3 dni albo tzw. kontroli fleszowych – zapewniał Główny Inspektor Ochrony Środowiska.

Te ostatnie mają na celu jak najszybszą reakcję na negatywne zjawiska obserwowane w gospodarce odpadami.

– Branża, poszczególne elementy branży, zaczęła dbać o siebie – przekonuje Paweł Ciećko. Jak zapewnia, pożądany skutek przyniosły m.in. apele wystosowywane przez GIOŚ podczas konferencji.

– Jeśli widzicie nieprawidłowości u innych, bądź widzicie nieprawidłowości nielegalnego, w waszej ocenie, przemieszczenia się odpadów, zagospodarowywania, zakopywania odpadów, proszę nas informować, bo jesteśmy do waszej dyspozycji – zachęcał.

Obecnie to właśnie zgłoszenia pozostają najważniejszym źródłem informacji o nielegalnej działalności w branży.

W czym pomoże BDO?

Od 1 września 2019 r. wdrożona została Baza Danych Odpadowych (BDO). O tym, że BDO ma funkcjonować „pełną parą” od 1 stycznia 2020 r. mówił podczas debaty w Krajowej Izbie Gospodarczej Krystian Szczepański, dyrektor Instytutu Ochrony Środowiska – Polskiego Instytutu Badawczego.

– Ktoś kto się nie zarejestruje, a od 1 stycznia musi być zarejestrowany w bazie danych odpadowych, to znaczy, że działa nielegalnie – podkreślał Paweł Ciećko, dodając, że efekty działalności IOŚ poznamy na przełomie 2019 i 2020 r. IOŚ podsumuje wtedy pierwszy rok swojej działalności na nowych zasadach, a Główny Inspektor Ochrony Środowiska przedstawi związany z tym raport.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

3 Komentarze

  1. Same kontrole nie uzdrowią niedomykającego się systemu gospodarki odpadami. Panu Pawłowi Ciećko Głównemu Inspektorowi Ochrony Środowiska zapewne nie trzeba tłumaczyć podstawowych praw fizyki, niestety GIOŚ gra na rozstrojonych instrumentach i nawija makaron na uszy, jest prosta zasad – to co wchodzi do sytemu musi być równe temu co wychodzi i tu mamy cyrk z manipulowaniem strumieniami odpadów. Zbierane odpady komunalne to ponad 12mln Mg/rok, gdzie prawie 70% to frakcja palna. Ilość odpadów składowanych jest ograniczana ( 6GJ/Mg, opłaty środowiskowe) dążymy do poziomu 10% całego strumienia a osiągamy poziom ponad 60%, badania firmowane przez akredytowane laboratoria w cudowny sposób umożliwiają deponowanie frakcji palnych na składowiskach i jest to jeszcze najlepsze rozwiązanie -” bo jak nie to, to co?”. To wtedy mamy polskie wydanie spalarni poza instalacjami, nielegalne składowiska, porzucone odpady, wypełnianie różnego rodzaju wyrobisk odpadami. Panie Inspektorze jestem przekonany, że wie Pan gdzie tkwi problem, mamy nadwyżkę frakcji palnej odpadów na poziomie 7 mln Mg, przy ambitnych, utopijnych założeniach 30% w Kpgo, żadne kontrole systemu nie uzdrowią.

  2. Panie ministrze wy tam w WARSZAWCE żyjecie w innym świecie. Inspektoraty terenowe patrzą tak żeby zbyt wiele nie zobaczyć bo po co im problemy .A pali się podobnie tylko czy na pewno wszystko jest pokazywane . Mam wątpliwości. Szczególnie polska wschodnią ma wiele za uszami.

Skomentuj