Gmina Limanowa musi jak najszybciej podłączyć do sieci kanalizacyjnej jak największą liczbę nieruchomości. Władze wysyłają do mieszkańców wezwania. Jeśli te nie poskutkują, samorząd pokryje koszty przyłącza, ale zażąda zwrotu za poniesione inwestycje.

Gmina musi wywiązać się z tzw. efektu ekologicznego inwestycji w kanalizację.

– Bardzo proszę, aby poważnie potraktować tę informację. Musimy wywiązać się z efektu ekologicznego. Od tego nie ma odwrotu. Mamy zakreślony ostateczny termin i nie możemy liczyć, że ten termin zostanie wydłużony – powiedział, cytowany przez portal limanowa.in, burmistrz Władysław Bieda.

Jeśli terminu nie uda się dotrzymać, gmina będzie musiała zwrócić dotację. Dlatego urząd wysłał do właścicieli nieruchomości położonych na terenach na których w ostatnim czasie wybudowano sieć kanalizacyjną pisemne wezwania o podłączanie.

W razie braku reakcji miasto w pierwszej kolejności będzie kontrolowało wywóz nieczystości. Może też zlecić tzw. wykonanie zastępcze. Podłączenie do sieci kanalizacyjnej nastąpi wówczas na koszt gminy, a ta będzie następnie domagała się zwrotu kosztów od właścicieli nieruchomości.

Czytaj więcej

1 Komentarz

  1. a ustawa nie mówi o tym że przyłączyć się można jeśli jest to ekonomicznie uzasadnione ? Co w sytuacji kiedy Gmina wybuduje przyłącze a ktoś uzna że jest to dla niego za drogo i woli wywozy beczką? Nie lepsze będzie rozwiązanie z wywozem abonamentowym od mieszkańców beczek tak jak ma to miejsce z odpadami ? Każdy kto nie ma przyłącza kanalizacyjnego będzie w ramach abonamentu płacił za wywóz nieczystości np 2 razy w miesiącu czy ma pełne szambo czy nie np po 30 zł wtedy wszyscy oszuści przepompowujący ścieki w przykanalik i tak będą płacić i przestanie im się opłacać kombinowanie. Rozwiązania są i to dużo prostsze ale nie wiedzieć czemu gminy z nich nie korzystają po coś jest zapis o nieczystościach ciekłych w ustawie o utrzymaniu porządku w gminach !!

Skomentuj