Eksperci zgodnie podkreślają, że w miastach należy wciąż poszukiwać sposobów retencjonowania wody deszczowej na jeszcze większą skalę. Warto przyjrzeć się technologii dachów retencyjnych, zwanych też niebieskimi (ang. blue roof). To, co odróżnia niebieskie dachy od zielonych, to m.in. kontrola nad odpływem zgromadzonej wody.
W jednej z lubelskich spółdzielni mieszkaniowych ukazała się informacja o wprowadzonej decyzją rady miasta reformie opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi. W oczy rzucało się hasło zawierające istotę protestu SM przeciwko tej reformie: co ma woda do śmieci? Wątpliwość ta towarzyszy, zapomnianej już chyba, rewolucji śmieciowej od samego początku.
Podejście do tematu zagospodarowywania wód opadowych w przestrzeni miejskiej zmienia się. Obecnie deszcz jest oczekiwanym zasobem, który ma wspomóc funkcjonowanie terenów zieleni. Wyzwaniem bywa tylko zagospodarowanie opadu zgodnie z przepisami w zakresie zgód wodnoprawnych. Sprawdźmy, czy jest się czego obawiać.
Ustalenie dokładnej liczby ogrodów deszczowych w polskich miastach jest niemożliwe. W krajowym systemie brakuje centralnej ewidencji tego rodzaju obiektów. Wiemy na pewno, że są i część z nich działa sprawnie. Wiemy również, że największy szczyt ich nagłej popularności mamy już za sobą.
Czy branża gospodarki komunalnej nie boi się inwestowania w budowę nowych instalacji przetwarzania odpadów? – to temat kolejnego Forum Menedżerów Komunalnych i trzeba przyznać, że wywołał on ożywioną dyskusję, podczas której wyłoniły się trzy strategie działania – wstrzymać się, planować, inwestować. Każda z nich z komponentą – szukać i zdobywać środki.











