Setki przedsiębiorców, tysiące beneficjentów, dziesiątki milionów złotych i jeden wielki mur milczenia. Z jednej strony mamy rządowe instytucje, które mówią o kontrolach, oszustwach i współpracy z prokuraturą. Z drugiej – mamy historie bankructw, upadków firm, zwolnień pracowników i protestów ludzi, którzy wzięli na siebie ciężar transformacji energetycznej kraju.
Choć tytuł „Żużle i pyły” może przywodzić na myśl nieznaną powieść Sienkiewicza, w rzeczywistości nie mamy do czynienia z literaturą, a z problemem polskiej gospodarki odpadami. Gminy w Polsce zostały zobowiązane do osiągnięcia 35-procentowego poziomu przygotowania do ponownego użycia i recyklingu odpadów komunalnych do 2023 r. Wiele miast stanęło w obliczu trudności, ale cztery z nich – Białystok, Bydgoszcz, Kraków i Warszawa – znalazły sposób, by poprawić swoje wyniki. Doliczyły do recyklingu żużle i pyły ze spalarni odpadów.
W najnowszym cyklu „Okiem inspektora nadzoru” podzielę się przemyśleniami, które dotyczą pracy takiej osoby w zakresie zieleni. Na początek przedstawię problematykę zarządzania drzewami w naszym kraju, wyzwania, z jakimi muszą się mierzyć zarządcy terenów, na których rosną drzewa, wskażę też pewne propozycje rozwiązań, z których można skorzystać.
Ochrona zieleni w miastach jest jednym z podstawowych kierunków polityki ochrony przyrody w Polsce od przeszło 20 lat. Z prawnego punktu widzenia polega na zachowaniu, zrównoważonym użytkowaniu oraz odnawianiu zasobów, tworów i składników przyrody. Najnowsze przepisy wprowadzają rozwiązania prawne, które przełożą się na kierunki polityki miast w kwestiach dotyczących zieleni.
Cicha rewolucja rowerowa w polskich miastach trwa i bez wątpienia będzie postępowała. Może inwestycje w ścieżki rowerowe nie są już tak spektakularne i intensywne jak kilka lat temu, jednak tworzenie miast dla ruchu rowerowego staje się wymaganą normą.











