Wzrasta liczba szkód zgłaszanych przez poszkodowanych w wyniku nawałnic, jakie w ubiegły weekend przeszły nad Polską – wynika z danych uzyskanych przez PAP z firm ubezpieczeniowych.

PZU odnotowało już ponad 29 tys. zgłoszonych szkód, Warta – ponad 5 tys., Allianz – ok. 1 tys.

Dyrektor Biura Komunikacji Korporacyjnej PZU Marek Baran przekazał w poniedziałek PAP, że dotąd zgłoszono ponad 29 tys. szkód. W tym szkody majątkowe – prawie 25,5 tys., rolne – ponad 2,7 tys. i komunikacyjne – prawie tysiąc. W sumie ponad 29,2 tys. szkód.

„Rzeczpospolita” poinformowała w poniedziałek, że „ubezpieczyciele nieoficjalnie podają, że po nawałnicach wypłacą ok. 400 mln zł odszkodowań, ale to pokryje tylko część strat”.

Prezes PZU Paweł Surówka ocenił w ubiegły piątek w rozmowie z PAP, że w przypadku jego firmy ok. 200 mln zł może wynieść wartość szkód spowodowanych nawałnicami, jakie przeszły w ubiegły weekend przez Polskę.

Tymczasem marszałek woj. kujawsko-pomorskiego Piotr Całbecki powiedział w poniedziałek podczas konferencji prasowej, że straty po nawałnicy licząc same budynki, a nie zniszczenia w lasach czy rolnictwie, mogą – według ich szacunków – wynieść w województwie ok. 1 mld zł.

Także resort środowiska informował, że nawałnica spowodowała ogromne straty przyrodnicze, zniszczone siedliska cennych gatunków, gniazda ptaków i legowiska dzikich zwierząt. A koszty likwidacji szkód spowodowanych przez wichury szacuje się na około miliarda złotych.

Jak powiedział PAP ekspert ds. komunikacji i edukacji z biura Rzecznika Finansowego, Marcin Jaworski odszkodowanie od ubezpieczyciela może wystarczyć na odbudowę domu tylko w przypadku stosunkowo nowych i dobrze ubezpieczonych budynków.

 

Z kolei dyrektor Wydziału Klienta Rynku Ubezpieczeniowo-Emerytalnego w biurze Rzecznika Finansowego, Krystyna Krawczyk przypomniała, że większość ubezpieczycieli sama z siebie nie zasugeruje możliwych roszczeń, z którymi można się zgłosić. Do takich należą np. koszty prac i materiałów użytych do zabezpieczenia mienia przed dalszym zniszczeniem.

– Jeśli kupujemy np. folię czy inne materiały do zabezpieczenia zerwanego dachu lub płacimy komuś za taką usługę, weźmy rachunek lub fakturę. Będzie to podstawa do zwrotu takich kosztów przez ubezpieczyciela – mówiła Krawczyk.

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj