W poniedziałek wieczorem na terenie składowiska odpadów przy ul. Spiżowej koło Gorzowie Wielkopolskim wybuchł pożar. Z ogniem walczyło kilka zastępów straży. Niewykluczone, że było to podpalenie.

Pierwsze sygnały o pożarze dotarły do straży ok. godziny 20:00 w poniedziałek. Na miejsce wysłano 3 oddziały ratowników.

Ogień jednak szybko się rozprzestrzeniał (paliły się głównie płyty kartonowo-gipsowe, styropian i palety), dlatego do akcji gaśniczej skierowano kolejne zastępy straży. Łącznie na miejscu pracowało aż 25 oddziałów.

– Sytuacja jest w miarę opanowana. Przyjechaliśmy na miejsce, kiedy ogień już rozgorzał. Styropian trudno się zapala, ale kiedy już się rozpali, to ugaszenie nie jest łatwe. Prowadzimy też działania w obronie, bo w pobliżu jest zakład przemysłowy. Nie ma bezpośredniego zagrożenia, ale trzeba konieczne go zabezpieczyć – poinformował bryg. Bartłomiej Mądry, rzecznik gorzowskiej Państwowej Straży Pożarnej.

Pożar udało się opanować dopiero rano. Jak twierdzą strażacy, ogień w tym miejscu wybucha stosunkowo regularnie. Jednak pożar na taką skalę ostatnio miał miejsce w 2015 r.

W pożarze składowiska nikt nie ucierpiał. Jego przyczyny jeszcze nie są znane, chociaż straż pożarna nie wyklucza, że mogło to być podpalenie.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

  1. jak na składowisku może znaleźć się styropian o palności 42 Mj podczas gdy wolno odpady do 6Mj ?
    no jak ?
    dawno mnie tu nie było, powiem niechlubnie, kto by was tam czytał jeśli nie ja

Skomentuj