W 2019 r. ma w Polsce powstać niemal 490 km autostrad, dróg szybkiego ruchu i dróg ekspresowych. To najlepszy wynik od kilku lat. Mimo wszystko to i tak mniej, niż zaplanowano jeszcze kilka miesięcy temu.

Obecnie kierowcy mają do dyspozycji 3730,7 km dróg szybkiego ruchu, w tym 1638,5 km autostrad i 2092,2 km dróg ekspresowych. – To dobry wynik, jednak nie poprzestajemy na tym. Przed nami pracowity rok z rekordowymi planami – zapewnia w komunikacie Generalna Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Które drogi powstaną?

Lista dróg przeznaczonych do odbioru w 2019 r. opublikowana przez GDDKiA może imponować. To m.in. trzy odcinku autostrady A1 czyli Blachownia – Zawodzie (4,7 km), Zawodzie – Woźniki (16,7 km) i Woźniki – Pyrzowice (15,2 km), a także tras S3, S5 (aż siedem odcinków), S6, S7, S8, S10, S11 i S17, S51 i S61.

– W 2019 roku planujemy umożliwić kierowcom skorzystanie z nowych, autostradowych kilometrów w ciągu A1 w województwie śląskim i przejadą autostradą z Katowic do Częstochowy. Do końca roku chcemy udostępnić możliwość podróży z Lublina do Warszawy, z wyjątkiem krótkiego odcinka obwodnicy Kołbieli w ciągu drogi ekspresowej S17. Podobnie w województwie zachodniopomorskim, w 2019 roku planujemy otworzyć kolejne fragmenty trasy S6 od drogi ekspresowej S3 (w okolicach Szczecina) do Koszalina. W ciągu najbliższych 12 miesięcy chcemy domknąć również ekspresowe połączenie w ciągu S5 Poznania z Wrocławiem.

Oznacza to, że w 2019 r. kierowcy będą jeździli po niemal 490 km nowych dróg, przy założeniu, że warunki pogodowe od 15 marca pozwolą by drogowcy mogli ruszyć do pracy oraz „braku nowych okoliczności wydłużających proces inwestycyjny”

Więcej, a jednak mniej

Jak jednak podaje „Rzeczpospolita”, cięć dokonano w ostatniej chwili. Według planów rządu w 2018 r. do użytku miało trafić około 520 km dróg. Rządowe plany zostały zweryfikowane m.in. ze względu na opóźnione wydawanie zezwoleń przez wojewodów oraz nieprzewidzianych warunków na drodze, ale przede wszystkim opóźnienia, do których doszło z winy wykonawców.

Za przykłady mogą służyć odcinki drogi S5 (protestowali tam nawet mieszkańcy jednej z gmin) oraz autostrada A1 na odcinku Rząsawa–Blachownia, która miała zostać ukończona jesienią 2018 r.

Źródła: Rzeczpospolita, GDDKiA

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj