Rozpoczęły się prace budowlane przy silnie skażonym chemikaliami stawie Kalina w Świętochłowicach – poinformował w czwartek prezydent miasta Daniel Beger. Remediację i rewitalizację miejsca, jedno z największych takich przedsięwzięć w kraju, przewidziano do 2023 r.

Umowę z wykonawcą projektu i docelowych robót przy rewitalizacji Kaliny, możliwą dzięki wsparciu funduszy unijnych i dofinansowaniu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, podpisano na początku stycznia ub. roku. Od tego czasu trwały prace projektowe i pozyskiwanie koniecznych pozwoleń.

“Dziś uprawomocniło się pozwolenie na budowę, więc prace budowlane ruszają na stawie Kalina pełną parą” – napisał w czwartek na Facebooku prezydent Świętochłowic. “Prace budowlane, które rozpoczęły się trzy miesiące wcześniej niż planowano, obecnie koncentrują się na oddzieleniu hałdy od stawu konstrukcją żelbetową”.

“W związku z tym czasowo mogą was czekać utrudnienia w poruszaniu się, lecz wykonawca zobowiązał się je minimalizować. Mam też zapewnienie, że powietrze podczas prac będzie stale i ściśle kontrolowane. Prace związane z budową bariery potrwają ok. dwóch miesięcy” – zasygnalizował Beger.

Wizualizacje wkrótce

Prezydent Świętochłowic zapowiedział zorganizowanie za ok. dwa tygodnie spotkania, na którym pięcioosobowej (ze względów epidemicznych) reprezentacji mieszkańców mają zostać zaprezentowane wizualizacje stosowanych na Kalinie technologii. Beger poprosił o zadawanie pytań do wykonawcy przez media społecznościowe i zadeklarował chęć stałej komunikacji nt. postępów prac.

Z bezodpływowego, zanieczyszczonego fenolem stawu Kalina unosi się fetor, na który od dziesięcioleci skarżą się mieszkańcy świętochłowickiej dzielnicy Zgoda. Głównym trucicielem były pobliskie zakłady chemiczne produkujące farby i lakiery. W pobliżu stawu usypano hałdę odpadów poprodukcyjnych. Spływające z niej wody skaziły pięciohektarowy zbiornik.

Próby zmniejszenia uciążliwości podejmowano już wcześniej. Kilka lat temu ruszyły prace mające zmierzać do kompleksowej rewitalizacji miejsca, przy wsparciu funduszy unijnych z poprzedniej perspektywy finansowej; jednak po kilkunastu miesiącach samorząd zerwał umowę wobec sporów z wykonawcą.

Rewitalizacja stawu Kalina za 70 mln zł

W sierpniu 2017 r. miasto dostało ponad 59 mln zł dotacji do oszacowanego na blisko 70 mln zł projektu Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2014-20. Od tego czasu w kontekście POIiŚ rozpoczęto kolejne próby wyłonienia wykonawcy i inżyniera kontraktu, prowadzono procedurę dialogu technicznego pod kątem wypracowania optymalnych założeń, a także przesuwano terminy osiągnięcia efektu ekologicznego.

W poprzedzającym ostatnie postępowanie dialogu technicznym potencjalni wykonawcy zwracali uwagę na zapisy powodujące dla nich zbyt duże ryzyko. Dopuszczono więc możliwość doboru sposobu realizacji przedsięwzięcia pod kątem osiągnięcia wymaganego efektu ekologicznego: takiej czystości wody w stawie, aby możliwe stało się rozpoczęcie procesu samoodradzania życia biologicznego.

Wartą 60,6 mln zł brutto umowę zawarto 7 stycznia 2020 r. z polsko-francuskim konsorcjum spółki Menard Polska oraz spółek z grupy Remea. Był to jedyny wykonawca, który zgłosił się do wielokrotnie powtarzanych przez miasto przetargów. W ciągu 43 miesięcy ma wykonać prace, których zakres uzgodniono w dialogu technicznym.

Pierwszym etapem miała być w założeniu półtoraroczna faza projektowa. W tym czasie konsorcjum miało opracować szczegółową metodę remediacji, m.in. na podstawie szeregu wykonywanych na miejscu testów, a także pozyskać pozwolenia. Prace remediacyjne oraz budowlane mają zostać przeprowadzone w ciągu kolejnych dwóch lat.

Wstępnie określono, że ich pierwszym elementem będzie odgrodzenie od stawu stawianą teraz żelbetową konstrukcją źródła zanieczyszczeń, czyli hałdy odpadów poprodukcyjnych. Następnie usunięte zostaną i zneutralizowane odpady zalegające na dnie zbiornika. Ostatecznie obszar ma stać się strefą rekreacji z groblami, sztuczną wyspą oraz infrastrukturą sportową i spacerową.

Pod koniec grudnia ub. roku podpisano pod kątem przedsięwzięcia umowy na dotację ponad 5 mln zł i pożyczkę 2,7 mln zł Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Środki te uzupełniają dotację z POIiŚ przyznaną przez NFOŚiGW.

Zbiornik Kalina powstał przed I wojną światową w wyniku osiadania terenu spowodowanego eksploatacją płytko zalegających złóż węgla kamiennego. W tamtym czasie można było w nim łowić ryby. W latach 1928-1939 funkcjonował tam również ośrodek rekreacyjny z kąpieliskiem. Do początku lat 50-tych zbiornik był względnie czysty.

Obecnie hałda oraz staw wraz z okolicą są wyłączone z użytkowania na skutek zanieczyszczenia przez nieistniejącą już spółkę prowadzącą działalność na terenie Chorzowa, a składującą odpady w rejonie Kaliny. Dotąd wokół hałdy powstał ekran o głębokości 10-12 m, który okazał się niewystarczającą barierą. Skażony pozostał też zbiornik – na dnie zalega warstwa chemicznego osadu.

 

Czytaj więcej

Skomentuj