Od kwietnia 2023 roku za 49 euro będzie można kupić bilet miesięczny na komunikacje miejską i pociągi regionalne obowiązujący na terenie całych Niemiec.

Gdyby w naszym kraju zaproponować podobny „bilet ogólnopolski” w odpowiedniej proporcji cenowej do średniego wynagrodzenia musiałby kosztować nie więcej niż 70 zł.

Tani ryczałt

– Bilet, zwany również „ryczałtem na regionalny transport publiczny”,  ma być oferowany jako abonament w cenie 49 euro miesięcznie z możliwością rezygnacji co miesiąc – precyzuje portal deutschland.de .

Cytowany przez portal federalny minister transportu Volker Wissing mówi o „największej reformie taryfowej, którą przeprowadzono w publicznym transporcie pasażerskim Republiki Federalnej Niemiec”. Ta oferta ma przekonać ludzi do korzystania z komunikacji miejskiej i kolei regionalnej, a tym samym do wyboru ekologicznych środków transportu. Rozbudowa kolei jest ważnym elementem planowanej przez rząd federalny transformacji systemu transportowego.

Sukces biletu za 9 euro

Latem 2022, w ramach pilotażu prowadzonego od 1 czerwca do 31 sierpnia 2022 miesięczny bilet na koleje i autobusy kosztował 9 euro. Pilotaż zakończył się sukcesem. Wzrost kosztów pokrył rząd federalny, dopłacając 2,5 miliarda euro przewoźnikom regionalnym i miejskim w ramach wyrównania za niższą cenę biletów. O popularności biletu za 9 euro świadczą nie tylko sprzedaż oraz pełne autobusy i pociągi. Także sondaże pokazują, że społeczeństwo pozytywnie ocenia to rozwiązanie. Według sondażu niemieckich przewoźników (VDV), popyt na środki transportu publicznego wzrósł o 25%. Co piąta osoba, która kupiła bilet za 9 euro, wcześniej nie podróżowała transportem zbiorowym.

– Wszyscy, zarówno władze, jak i społeczeństwo, powinni sobie uświadomić, że utrzymanie dobrego transportu zbiorowego bardzo dużo kosztuje i musi być znacząco dotowane. Bez znalezienia środków na dotacje wciąż będziemy skazani na ucieczkę pasażera do samochodu – komentuje Tadeusz Kopta, ekspert Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Komunikacji

Podkreśla, że subsydiowanie transportu publicznego to ważny element polityki transportowej, a właściwie polityki rozwoju miast i regionów. – Władzom samorządowym musi zależeć na stymulowaniu popytu na tę usługę, a zatem na zwiększaniu liczby pasażerów. Bo to zapobiega tworzeniu się korków ulicznych, a w konsekwencji prowadzi do zmniejszania zanieczyszczenia powietrza. Dobry transport publiczny eliminuje także wykluczenie komunikacyjne, gdyż mimo wysokiego wskaźnika motoryzacji wielu ludzi nie ma dostępu do samochodu – mówi ekspert.

Czytaj więcej

Skomentuj