Dzisiejsze baterie zawierają coraz mniej surowców krytycznych, a nadal stanowią duże zagrożenie dla planety i ich użytkowników. Jak zadbać o to, by trafiały do zakładów recyklingowych, a nie do środowiska lub składowania? Robert Makieła z Wastes Service Group przekonuje, że mógłby w tym pomóc... system kaucyjny, znany chociażby z sektora akumulatorów samochodowych.
Polacy często deklarują, że segregują odpady; problem jednak w tym, że zawartość czarnego worka pokazuje coś innego. W odpadach zmieszanych wciąż ląduje wiele surowców, które powinny trafić do kolorowych pojemników albo PSZOK-ów. Podczas Konferencji MBP wydawnictwa Abrys opowiadał o tym Przemysław Kuna z firmy Interzero.
Ukraina ma już kilka biometanowni, i to budowanych w cieniu wojny, a Polska nadal tylko jedną. Co więcej, zamierza do 2050 r. osiągnąć poziom produkcji nawet 20 mld m³ biometanu rocznie, co odpowiada mniej więcej bieżącemu zużyciu gazu w Polsce. - Wcześniej Ukraińcy korzystali z taniego rosyjskiego gazu. Ich perspektywa zmieniła się jednak po zajęciu Krymu. Zdali sobie sprawę z tego, że po pierwsze powinni posiadać bardzo dużo rozproszonych źródeł energii - mówiła Sylwia Koch-Kopyszko ze Stowarzyszenia Zielony Gaz dla Klimatu podczas Konferencji "Odpady ulegające biodegradacji" wydawnictwa Abrys.
Ile biogazowni musielibyśmy zbudować, żeby zagospodarować polskie bioodpady komunalne? Andrzej Sobolak ze Stowarzyszenia Biorecykling wyliczał w czasie 3. Konferencji "Odpady ulegające biodegradacji" wydawnictwa Abrys, że wystarczy do tego ok. 170 instalacji. Co więcej, jego zdaniem nie muszą to być biogazownie budowane przez spółki komunalne, które mogłyby po prostu przekazywać swój substrat cudzym instalacjom. Na razie w Polsce tylko 10 biogazowni przetwarza odpady komunalne.
Energetyczny potencjał bioodpadów to nie tylko prąd i ciepło. Nieopodal chińskiego miasta Yantai nad Morzem Żółtym (sporego w porównaniu do polskich metropolii) działa gigantyczna biometanownia, która produkuje na tyle dużo bioCNG, że zasila cały tamtejszy transport publiczny, flotę jednego z największych producentów jajek w Chinach oraz większość lokalnych taksówek. Czy mogłoby tak być również w Polsce? – Większość mechaników samochodowych potrafiłaby przerobić silnik na spalanie bioCNG – przekonywał prof. Jacek Dach z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu podczas 3. Konferencji "Odpady ulegające biodegradacji" wydawnictwa Abrys.










