1 / 36

Pomniki postaci z bajek, znanych osobistości, upamiętniające wydarzenie czy współczesne rzeźby o niebanalnym kształcie – wiele polskich miast ma ciekawe, zaskakujące, czasem kontrowersyjne tego typu atrakcje. Z całą pewnością stanowią one nieodłączny element krajobrazu miejskiego. Zobacz nasze zestawienie i zagłosuj na miasto z najlepszymi pomnikami lub rzeźbami!

Z historią w tle

W Częstochowie znajduje się ławeczka Haliny Poświatowskiej – w ciągu najbardziej znanej ulicy w mieście, czyli Alei Najświętszej Maryi Panny. W tym roku (11 października) przypada 50. rocznica śmierci częstochowskiej poetki.

Z kolei w Kołobrzegu znajduje się Pomnik Tysiąclecia – nazywany również Pomnikiem Tysiąclecia Utworzenia Biskupstwa w Kołobrzegu. Usytuowany przed bazyliką konkatedralną, wykonany został w Saint Louis (Missouri) przez kołobrzeskiego rzeźbiarza – Wiktora Szostało, przy współpracy z Joe Papendickiem i Agnieszką Gradzik. Upamiętnia znamienną tysięczną rocznicę ustanowienia biskupstwa w Kołobrzegu, a poprzez swoją formę stanowi symbol pojednania narodów: polskiego i niemieckiego, które łączy wspólna, nierzadko dramatyczna historia.

Krasnale i Bachusiki

Wrocław słynie z pomników krasnali. Są to niewielkie rzeźby, które są ustawione pojedynczo, parami lub grupami (np. przy Narodowym Forum Muzyki jest orkiestra złożona z 21 krasnali) w różnych punktach miasta. Budzą ogromne zainteresowanie – jest ich już ponad 300.

Opiekują się nimi instytucje publiczne, firmy i osoby prywatne. Niektóre upamiętniają prawdziwe osoby, np. Barduś – Jacka Kaczmarskiego, a Alpinki – Wandę Rutkiewicz, Kazimierza Głazka i Stanisława Zarembę.

Ciekawa propozycja z Wrocławia to też Pomnik Anonimowego Przechodnia – 14 odlanych z brązu postaci naturalnej wielkości (m.in. matka z dzieckiem, staruszka z laską, kobieta z zakupami, mężczyzna z walizką), część z nich znika w nieistniejącym przejściu podziemnym. Pomnik odsłonięto w 2005 r.

Z kolei rzeźba „Nawa” to dzieło Oskara Zięty i ma ono formę ażurowej bramy. Zostało wykonane w technologii FiDu, która pozwala na zmianę formy i kształtów zespawanych elementów stalowych dzięki “nadmuchiwaniu” ich sprężonym powietrzem. „Nawa” to konstrukcja z 35 żeber ze stali nierdzewnej, odbijającej jak lustro chmury, zieleń, zwiedzających.

W Zielone Górze natomiast królują Bachusiki. Są to niewielkie formy rzeźbiarskie rozrzucone na przestrzeni miejskiej. Idea skrystalizowała się w formie bachusików – niedużych, około trzydziestocentymetrowych figurek. Pięć pierwszych sfinansowało miasto, kolejne prywatni sponsorzy. Pierwsza figurka pojawiała się na zielonogórskim deptaku w 2010 roku. Do dziś powstało ich 43. W ciągu ostatnich lat bachusiki stały się charakterystycznym elementem naszego miasta, wrosły w jego krajobraz i pejzaż naszych wspomnień.

Ciekawa rzeźba to też „Chłopiec z konikiem”. W ciągu schodów prowadzących do zielonogórskiej Palmiarni znajduje się jedna z atrakcji Wzgórza Winnego, którą jest rzeźba chłopca przytrzymującego źrebaka. Dzieło to pochodzi z 1936 r. i powstało z okazji olimpiady w Berlinie w 1936 r. Wykonał je austriacki rzeźbiarz Josef Thorak (1889-1952) uznawany za jednego z głównych artystów III Rzeszy.Po olimpiadzie rzeźba trafiła do Krosna Odrzańskiego, gdzie ustawiono ją na placu koszar wojskowych. W tym miejscu stała do lat 50. Decyzją ówczesnych władz przewieziono ją do Zielonej Góry. Przez lata zdobiła teren milicyjnego klubu „Gwardia” znajdujący się przy ulicy Strzeleckiej. Po kilku latach „Chłopiec z konikiem”, bo tak nazywano rzeźbę, trafił na Winne Wzgórze, gdzie stoi do dziś.

Akrobaci to inna propozycja z Zielonej Góry. Rzeźba powstała w roku 2010 i ma 3 m. Kiedy przed Centrum Rekreacyjno-Sportowym pojawiła się para Akrobatów autorstwa zielonogórzanki Agnieszki Wolskiej wybuchł skandal. Rzeźba przedstawia nagie postacie mężczyzny i kobiety, zwrócone do siebie plecami i trzymających się za ręce, ich wygięte ciała tworzą łuk gimnastyczny. Sportowcy zostali przedstawieni w konwencji realistycznej, mimo, że wczesne projekty tego nie zakładały. Prezydent Zielonej Góry jako warunki istnienia posągu zażądał usunięcia genitaliów mężczyzny. Rozgłos, który wybuchł wokół okaleczenia dzieła miał charakter ogólnopolski. Protestowali ludzie sztuki i prawicowi radni. Po tygodniu medialnych utarczek Prezydent zmienił zdanie i brakujący fragment figury wrócił na swoje miejsce.

Czytaj więcej

13 Komentarze

Skomentuj