Sanepid w poniedziałek pobrał próbki wody z Zatoki Puckiej. Działanie inspektorów jest spowodowane niedzielnym zrzutem ok. 200 m3 ścieków z oczyszczalni w Swarzewie po rozszczelnieniu się jednej z rur. Sprawę wyjaśniają policjanci z Pucka.

Ścieki w Zatoce Puckiej wylądowały w niedzielę, 17 lipca, kiedy doszło do rozszczelnienia rurociągu tłocznego z pompowni Puck. Oczyszczalnia w Swarzewie zrzuciła ścieki do Zatoki Puckiej. Spółka Wodno-Ściekowa “Swarzewo” w niedzielę wystosowała komunikat, w którym stwierdziła, że zaszła konieczność zrzutu ścieków do Zatoki Puckiej. Spółka w niedzielnym komunikacie nie podała informacji na temat ilości ścieków zrzuconych do morza.

Zakaz kąpieli

Na kąpielisku w Pucku, które znajduje się po wschodniej stronie części falochronu portu jachtowego na Zatoce Puckiej, po zrzucie ścieków ratownicy wywiesili czerwoną flagę, która oznacza bezwzględny zakaz kąpieli. Po kilku godzinach Miasto Puck w mediach społecznościowych poinformowało, że udało się naprawić rozszczelnienie rurociągu. Wskazano również, że w poniedziałek Powiatowa Stacja Epidemiologiczna sprawdzi stan czystości wody w Zatoce Puckiej.

Czekają na wyniki

Inspektorzy Powiatowej Stacji Epidemiologicznej w poniedziałek pobrali próbki wody w Zatoce Puckiej.

– Organizator kąpieliska w Pucku podjął prawidłową decyzję wywieszając czerwoną flagę. Po uzyskaniu wyników badań próbek odpowiemy, czy można się kąpać, czy też trzeba będzie prowadzić dalsze badania. Na pewno kolejne próbki do badań pobierzemy w środę – mówi Aleksandra Lange, zastępca dyrektora puckiego Sanepidu.

Policjanci badają sprawę

– Przyczyną awarii był uszkodzony zawór odpowietrzający o średnicy 40 milimetrów. Usterka powstała ok. godz. 9.00, a jej usuwanie zakończyło się ok. godz. 20:30. Do zatoki zrzucono ok. 200 m3 nieczystości – mówi Andrzej Okrasiński, dyrektor spółki wodno-ściekowej „Swarzewo”.

W sprawę zaangażowali się policjanci z Pucka. Zawiadomienie o ściekach w zatoce przyjęli w niedzielę po godz. 18.00.

– Z dotychczasowych ustaleń wynika, że doszło do awarii związanej z rozszczelnieniem rurociągu. Przesłuchujemy pracowników oczyszczalni – mówi mł. asp. Łukasz Brzeziński, oficer prasowy KPP w Pucku.

Spowodowanie zanieczyszczeń w przyrodzie to przestępstwo zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolości.

Czytaj więcej

Skomentuj