Połączone senackie komisje środowiska, klimatu i samorządu dopiero na kolejnym posiedzeniu zdecydują o poprawkach do noweli ustawy śmieciowej, która zakłada m.in. ustalenie maksymalnej opłaty za śmieci przy metodzie “od wody”.

We wtorek, 20 lipca, senackie komisje środowiska, ds. klimatu oraz samorządu rozpatrywały nowelizację ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz niektórych innych ustaw. Zakłada ona m.in. określenie maksymalnej opłaty za śmieci przy metodzie od zużycia wody.

Senatorowie zdecydowali się przeprowadzić dyskusję nad nowelizacją, nie decydując jeszcze o poparciu konkretnych poprawek do ustawy. Zwracali uwagę, że wymagają one jeszcze przeanalizowania. Wynika to w szczególności ze sprzecznych propozycji proponowanych przez przedsiębiorców i samorządowców. Ostatecznie zdecydowano, że głosowanie poprawek do ustawy nastąpi na kolejnym posiedzeniu połączonych komisji. Informowano, że powinno się to odbyć przed następnym posiedzeniem wyższej izby parlamentu, które planowane jest na początek sierpnia.

W trakcie posiedzenia senatorowie złożyli bądź sygnalizowali złożenie poprawek do nowelizacji tzw. ustawy śmieciowej. Część z nich ma iść to bardziej w kierunku postulatów przedsiębiorców, część w kierunku propozycji samorządów.

Dyskusję na komisji wzbudził m.in. artykuł noweli, który określa maksymalną stawkę za odpady, jaką gmina będzie mogła nałożyć na mieszkańców przy wyborze metody od zużytej wody. Zgodnie z nowelą opłata ta nie będzie mogła być wyższa niż 7,8 proc. przeciętnego miesięcznego dochodu rozporządzalnego na jedną osobę ogółem za gospodarstwo domowe. ma być to ok. 150 zł.

Kompleksowa 970 x 250

Przedstawiciele samorządów, podobnie jak wcześniej w Sejmie zwracali uwagę, że ustalenie odgórnej maksymalnej opłaty przy metodzie “od wody” negatywnie wpłynie szczególnie na gminy turystyczne, które korzystają z tego sposobu naliczania opłaty śmieciowej. Zwracali ponadto uwagę na wynajem krótkoterminowy w miastach. Resort klimatu i środowiska nie krył, proponując ten przepis, że jest to konsekwencja tego, co stało się w Warszawie, kiedy po wprowadzeniu metody od “wody”, rachunki za śmieci w stolicy poszły radykalnie w górę.

Dyskusję wśród senatorów i gości wzbudził ponadto przepis, który umożliwi gminom pokrywanie części kosztów gospodarowania odpadami z dochodów własnych, które nie pochodzą z opłat śmieciowych pobranych od mieszkańców. Strona samorządowa wskazywała, że nie wyklucza takiego rozwiązania, ale w przypadku zagwarantowania szczelności systemu, a tak obecnie nie jest. Podkreślali, że obecnie byłoby to niesprawiedliwe i de facto dopłacanie do tych, którzy faktycznie za śmieci nie płacą.

W trakcie dyskusji pojawił się również postulat przedsiębiorców, by wydłużyć z 60 do 90 dni możliwość wypisania się z systemu gminnego nieruchomości niezamieszkałych, w których powstają odpady komunalne. Proponowano również, by gmina w terminie 7 dni informowała wszystkich przedsiębiorców na swoim terenie o możliwości wyłączenia się z systemu.

Strona samorządowa protestowała przeciwko tej pierwszej opcji, czyli wydłużeniu do 90 dni możliwości wyłączenia się z systemu. Argumentowała, że w realiach prowadzonych obecnie przetargów na odbiór odpadów, które często obowiązują na rok, takie 90-dniowa możliwość wypisania się z systemu spowoduje jeszcze większe wydłużenie procesu przetargowego, który mógłby w takich okolicznościach trwać nawet pół roku.

Nowe przepisy – zdaniem MKiŚ – mają ograniczyć koszty funkcjonowania gospodarki odpadowej w gminach.

Nowela przewiduje m.in. podniesienie maksymalnych opłat za odpady z nieruchomości niezamieszkałych, co ma spowodować, że gminy nie będą dopłacać do ich wywozu i zagospodarowania.

Ustawa daje również możliwość Ministrowi Klimatu i Środowiska wydawania indywidualnych decyzji dla gmin ws. odstępstwa od pięciopojemnikowej zbiorki odpadów, co ma skutkować obniżeniem kosztów. Resort zapewnił, że ma to się dziać jedynie w wyjątkowych okolicznościach. Chodzi o to, żeby nie rozmontować sytemu selektywnej zbiórki odpadów opartej na różne frakcje.

Nowelizacja zawiera także przepisy mające zapewnić, że gminy w pierwszej kolejności mają przygotowywać do ponownego użycia i recyklingu odpady zebrane selektywnie oraz odpady powstające w procesie sortowania. Według resortu takie rozwiązanie powinno spowodować, że mniej śmieci trafi na wysypiska, co w konsekwencji również ograniczy koszty dla gmin.

Nowela ustawy śmieciowej wydłuży ponadto z roku do trzech lat możliwość magazynowania niektórych odpadów, co ma również pozwolić obniżyć koszty funkcjonowania systemu. 

Czytaj więcej

3 Komentarze

  1. Tu żadna nowela nie pomoże. Po prostu przepisy o odpadach trzeba napisać na nowo, a nie brnąć w coraz większe absurdy prawne.

  2. “Nowela ustawy śmieciowej wydłuży ponadto z roku do trzech lat możliwość składowania niektórych odpadów, co ma również pozwolić obniżyć koszty funkcjonowania systemu”.

    NAPRAWDĘ? A PO 3 LATACH BĘDZIEMY WYDOBYWAĆ ODPADY ZE SKŁADOWISK? 🙂
    WIDZISZ NIE GRZMISZ, PISMAKI MYLĄ MAGAZYNOWANIE ZE SKŁADOWANIEM

    • Faktycznie znaczący błąd, ale taką terminologią posługiwali się podczas debaty Senatorowie 🙁 To pokazuje z jaką skalą niezrozumienia problematyki mamy do czynienia podczas stanowienia prawa. Próba usystematyzowania i wytłumaczenia jakie będą skutki pewnych zmian jest zazwyczaj uciszana argumentem braku czasu (tutaj można podać przykład wczorajszej wypowiedzi mec. Kiełbusa przerwanej przez przewodniczącego senatora Gawłowskiego).

Skomentuj