Należąca do spółki Remondis sortownia odpadów w Warszawie przy ul. Zawodzie musiała przerwać działanie. Powodem jest utrata uprawnień do korzystania z instalacji. Miasto zapewnia, że nie będzie przestojów w przetwarzaniu odpadów.

Powodem wstrzymania przetwarzania odpadów w instalacji w Warszawie jest nowelizacja ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Minister środowiska powołał się na art 8. nowelizacji nakazujący cofnięcie postępowań toczących się przed organem
odwoławczym do organu I instancji.

Nowe, bardziej rygorystyczne wymogi

Decyzja została wydana ze względu na nowe wymagania, jakie powinny spełniać firmy gospodarujące odpadami. Teraz nastąpi ponowne rozpatrzenie pozwolenia. Marszałek województwa będzie oceniał, czy podmiot spełnia nowe, zaostrzone wymagania w zakresie m. in. ograniczenia uciążliwości odorowych.

Sortownia od dłuższego czasu była źródłem uciążliwości zapachowych, co zostało potwierdzone przez WIOŚ w Warszawie. Przedstawiciel zakładu został ukarany przez inspektorów ochrony środowiska grzywną.

Remondis z dniem doręczenia decyzji (17.09.2019 r.) wstrzymał przetwarzanie odpadów w instalacji do czasu zakończenia procedury. Obecnie trwają dalsze działania kontrolne mające na celu zweryfikowanie m. in. sposobu postępowania z odpadami komunalnymi po zaprzestaniu użytkowania instalacji.

Co dalej z odpadami?

Wstrzymana instalacja przetwarzała, w ramach zawartych umów z samorządami, m. in. odpady odebrane z dzielnic Warszawy, tj.: Wilanowa, Ursynowa, Śródmieścia, Woli i Bemowa. Spółka bezpośrednio po zakończeniu użytkowania instalacji wypowiedziała umowy na zagospodarowanie odpadów odebranych z terenów Woli, Bemowa i Śródmieścia.

Pozostałe odpady pochodzące z Wilanowa i Ursynowa obecnie są przeładowywane na terenie zakładu przy ul. Zawodzie i transportowane do dalszego zagospodarowania w innych instalacjach na terenie województwa mazowieckiego, a także poza nim.

Władze Warszawy uspokajają, że mieszkańcom nie grozi brak odbioru odpadów komunalnych. Operatorem działającym na Woli, Bemowie i Śródmieściu jest spółka MPO.

Warszawscy urzędnicy narzekają na to, że “właściciele instalacji nie są w stanie nadążyć za kolejnymi zmianami prawa i coraz to nowymi wymaganiami”. Niepokojące informacje o zamykaniu miejsc zagospodarowania odpadów wpływają z całej Polski – twierdzą. Zmiany są prowadzone w sposób chaotyczny, a argumentacja jest sprzeczna z propozycjami składanymi przez ministra – oceniają.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

3 Komentarze

  1. Teraz widać jak na dloni jak to całe towarzystwo niby ekologiczne i profesjonalne jest przygotowane do wyzwań w sprawie właściwego poziomu gospodarki odpadami zgodnie z wymogami UE.

  2. Racje ma PRAKTYK pisząc ,że 5 marca bedzie dniem gorszym jak zrzucenie bomby na Hiroszimę. Neapol to przy Warszawie i innych miastach będzie pikusiem. Śmieci i recycling muszą zdrożeć do wartości w Niemczech, tylko wówczas zacznie sie to opłacać. Firmy takie jak Remondis powinny być pozbawione wszelkich decyzji na działalność. Niech zrobią porzadek ze śmieciami u siebie, a nie chcą przetwarzać śmieci pochodzące nie tylko z Polski.
    Inna sprawa to nieprzydatność organizacji odzysku, to kompletnie niezrozumiały na rynku polski twór.

  3. Nie tylko sortownie maja zezwolenia na zbieranie i przetwarzanie odpadów. Cofanie zezwoleń 5 marca 2020 grozi połowie instalacji w tym kraju.

Skomentuj