Straty dla polskiej gospodarki spowodowane pandemią koronawirusa mogą wynieść nawet 50 mld zł – szacują eksperci. Z kolei utracone wpływy sektora finansów publicznych mogą wynieść 20 mld zł.

Wprowadzone w Polsce zagrożenie epidemiczne spowodowane pandemią koronowirusa sieje spustoszenie w polskiej gospodarce. Na skutek wprowadzonych wielu obostrzeń prawnych i organizacyjnych, utrudnione jest znacznie prowadzenie działalności gospodarczej w dotychczasowym kształcie.

50 mld zł strat

Federacja Przedsiębiorców Polskich szacuje, że wobec zaistniałej sytuacji niezbędne staje się odejście od planowanego budżetu centralnego na 2020 r. Dla podtrzymania dobrej kondycji gospodarczej koniecznym wydaje się złagodzenie polityki fiskalnej.

Przyjęte przez Sejm założenia budżetowe na rok 2020 zakładające zerowy nominalny deficyt budżetu państwa oraz deficyt w sektorze finansów publicznych na poziomie 1,4 proc. PKB w sytuacji ogłoszonej światowej pandemii, a w Polsce zagrożenia epidemicznego, stają się niemożliwe do realizacji.

– Zakładając obniżenie wzrostu PKB w 2020 r. o 2 pkt proc. w stosunku do pierwotnych założeń określonych w budżecie państwa, straty dla gospodarki ukształtowałyby się na poziomie ok. 50 mld zł, a utracone wpływy sektora finansów publicznych – ok. 20 mld zł – mówi Łukasz Kozłowski z Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Koronawirus. Ministerstwo zapowiada pomoc dla przedsiębiorców

Konieczne zmiany w polityce fiskalnej

Dla podtrzymania stabilności polskich firm Federacja Przedsiębiorców Polskich zgłasza więc potrzebę zmian w polityce fiskalnej państwa. Związek proponuje także modyfikacje w zakresie wypłat zasiłku chorobowego, chcąc, aby obowiązki te przejął Zakład Ubezpieczeń Społecznych, który miałby wypłacać pieniądze już od pierwszego dnia choroby lub kwarantanny w wysokości 100 proc. wynagrodzenia osoby ubezpieczonej.

Takie rozwiązanie, zdaniem organizacji, przyczyniłoby się do zmniejszenia ryzyka zarażeń przez osoby przychodzące do pracy. Również byłoby ulgą dla przedsiębiorców, którzy z uwagi na zaistniałą sytuację epidemii koronowirusa, są już bardzo obarczeni ryzykiem biznesowym i nie musieliby pokrywać dodatkowych świadczeń pracowniczych.

Taki model, przy założeniu okresu trwania 21 dni i liczbie 500 tys. pracowników, jak szacują specjaliści z Federacji Przedsiębiorców Polskich. kosztować może państwo 1,8 mld zł w zakresie zwiększenia dotacji do funduszu ubezpieczeń społecznych.

Koronawirus COVID-19 i gospodarka komunalna:

Odbiór odpadów a koronawirus. Gospodarka odpadami musi być priorytetem

Wodociągi zawieszają odczyty wodomierzy i ograniczają kontakt z klientami

PSZOK-i nie odbierają odpadów z powodu koronawirusa

Koronawirus zabija branżę targową. Firmom grozi bankructwo

Koronawirus. Miasta wdrażają środki bezpieczeństwa w komunikacji miejskiej

Wodociągi zapewniają: nie będzie przerw w dostawie wody

Czytaj więcej

Skomentuj