1 / 11

Wybrzeże Namibii to miejsce pełne wraków statków zatopionych i wyrzuconych na brzeg przez Ocean Atlantycki. Jednak w ostatnich latach region ten stał się miejscem kwitnącej turystyki, oferującym takie atrakcje, jak trekking po wydmach czy przejażdżki po zachodzie słońca pod bezchmurnym niebem.

Wyrzucone z oceanu pozostałości statków można znaleźć na całej długości namibijskiego wybrzeża. W jednym z takich miejsc, między Hoarusib i Hoanib w Parku Narodowym Wybrzeża Szkieletowego, leżącym w północnej części kraju i rozciągającym się na długości ponad 500 km między rzeką Kunene, pustynią Namib, a ujściem rzeki Swakop, wraki statków wykorzystano do stworzenia nietypowego pustynnego hotelu.

Wioska „Shipwreck Lodge”, składająca się z dziesięciu chat położonych pomiędzy wydmami, zaprojektowana została przez architekt Ninę Maritz. Każda z kabin przerobionych ze starych konstrukcji okrętowych jest w pełni wyposażona w luksusowe udogodnienia. W samym sercu ośrodka znajduje się restauracja i jadalnia. Na gości czekają przepiękne widoki, wycieczki do pobliskiej kolonii fok w zatoce Möwe czy eksploracja wydm.

MTP 300 x 250

Ceny za noc w tym nietypowym hotelu zaczynają się od 8685 namibijskich dolarów od osoby, czyli ok. 600 dolarów amerykańskich.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

2 Komentarze

  1. Nooo ładnie… najpierw kolonizacja Namibi i eksterminacja rdzennej ludności a teraz hotel „de luxe” dla potomków tychże niemieckich kolonizatorów – bo przecież tubylców na ten luksus stać nie będzie !

Skomentuj