Ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni „Czajka” mają popłynąć nowym kolektorem w tym miesiącu – zapowiedział rzecznik MPWiK Marek Smółka. Jedna rura nie będzie w stanie przyjąć wszystkich nieczystości – zaopiniował prezes Wód Polskich Przemysław Daca.

Rzecznik MPWiK Marek Smółka poinformował, że obecnie „trwają intensywne dalsze etapy prac dotyczące rurociągu, który został ułożony pod dnem Wisły”. Prace mające na celu przyłączenie rurociągu do infrastruktury kanalizacyjnej prowadzone są po obu stronach rzeki w zakładach Farysa oraz Świderska.

„Staramy się doprowadzić do zakończenia i przełączenia ścieków z mostu pontonowego do rurociągu pod Wisłą jak najszybciej, najważniejsze jest jednak bezpieczeństwo i jakość prowadzonej inwestycji. Plan zakłada dokonanie przełączenia w tym miesiącu i to jest naszym celem, szczegółowe daty określimy niezwłocznie i zależą one od postępu prac w najbliższe dni” – wyjaśnił Smółka.

Wcześniej władze miasta i zarząd MPWiK zapowiadały, że nowy kolektor zostanie uruchomiony na przełomie listopada i grudnia.

W połowie ubiegłego miesiąca MPWiK zwróciło się do wojska o możliwość eksploatacji mostu pontonowego, na którym ułożone są dwie nitki tymczasowego rurociągu, do 15 grudnia. Druga nitka kolektora ma być gotowa w 2022 r.

„Jedna rura przesyłowa nie załatwia problemu. Wody Polskie informują: 1) Jedna rura to przesył do 3,5m sześc. na s. Wartość ta jest przekraczana 18 razy w miesiącu. (…) Podczas nawalnego deszczu – przepływ ścieków do 7,9 m sześc. na s; deszcz +zwykły+ – do 5,65 m sześc. na s. Do tego +szczyty+ wieczorne i tzw. weekendowe (18 x na miesiąc)” – napisał na Twitterze Przemysław Daca, prezes PGW Wody Polskie.

Do awarii układu przesyłowego transportującego ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do położonej po prawej stronie Wisły oczyszczalni “Czajka” doszło 29 sierpnia. Od tego czasu do 27 października MPWiK zrzuciło do Wisły – według Wód Polskich – ponad 10 mln sześc. nieoczyszczonych ścieków.

Czytaj więcej

Skomentuj