W ostatnich dniach w stołecznych aptekach nie chciano przyjąć leku w postaci płynnej. Mieszkanka Warszawy, która przyniosła preparat, usłyszała od pracowników dwóch aptek na Woli, że przeterminowane leki w płynie ma wrzucić do domowego kosza albo wylać do kanalizacji.

Justyna Michalak z biura prasowego ratusza w wypowiedzi dla wyborcza.pl podkreśla, że leki to odpady niebezpieczne i nie wolno ich wyrzucać do kanalizacji czy do śmietników razem z odpadami komunalnymi. Mogą bowiem stworzyć zagrożenie chemiczne dla środowiska, wpaść w niepowołane ręce, choćby dzieci, czy stać się pokarmem dla żerujących na wysypiskach zwierząt. Pojemniki w aptekach ustawia miasto Warszawa.

W aptekach odwiedzonych przez mieszkankę Warszawy pojemniki na przeterminowane leki były wystawione w widocznym i dostępnym miejscu. Nie jest wymagana zgoda personelu, by wrzucić tam przeterminowane leki – czytamy na wyborcza.pl. Jednak próba zostawienia farmaceutyków w tym przypadku spotkała się z odmową pracowników apteki.

Przyjmowane są leki w każdej postaci

Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Tomasz Leleno, rzecznik prasowy Naczelnej Izby Aptekarskiej wyjaśnia, że z tą grupą leków należy postępować w taki sam sposób, jak z innymi przeterminowanymi lekami.

– W tym celu pacjenci mogą skorzystać z dostępnych w niektórych aptekach pojemników, przeznaczonych na leki do utylizacji. W ten sposób zbierane do utylizacji są nie tylko leki w płynie, ale również w innych postaciach (np. tabletek, kapsułek, itp.). Wystawienie w aptece pojemnika na leki przeznaczone do utylizacji oznacza, że pacjent może w nim pozostawić każdy przeterminowany lek, niezależnie od jego postaci – podkreśla Tomasz Leleno.

Farmaceutyki groźne dla organizmów wodnych

Przeterminowane leki powinny trafiać więc do specjalnych pojemników a nie do kosza czy do kanalizacji ponieważ konwencjonalne oczyszczalnie ścieków nie radzą sobie z usuwaniem farmaceutyków ze ścieków. Prowadzi to do przedostania się tych substancji do wód powierzchniowych co stanowi poważne zagrożenie dla ekosystemów wodnych i organizmów w nich żyjących. W środowisku udokumentowano obecność pozostałości farmaceutyków właściwie z wszystkich grup terapeutycznych.

– Jednym z najczęściej wykrywanych pozostałości farmaceutyków, permanentnie uwalnianym do wód powierzchniowych wraz ze ściekami oczyszczonymi jest Diklofenak (lek przeciwzapalnych). Związek ten znacznie obniża stężenie hematokrytu i wywołuje zmiany histopatologiczne w skrzelach, nerkach i wątrobie ryb łososiowych. Leki poprzez sorpcję przez małe organizmy mogą przedostawać się do łańcucha pokarmowego, kumulować się w organizmach ryb (np. leki cytostatyczne zawierające platynę, substancje cieniujące zawierające gadolin). Obserwowane w ostatnich latach zjawisko feminizacji płazów i ryb spowodowane jest zaburzeniem równowagi hormonalnej poprzez obecne w wodzie zanieczyszczenia związkami endokrynnymi – wymienia dr hab. Katarzyna Styszko z AGH w Krakowie.

Natomiast obecność małych, ale stałych ilości antybiotyków może działać jak mikroszczepionka. – Istnieją badania potwierdzające systematyczny wzrost liczby szczepów bakterii opornych na antybiotyki – ostrzega dr hab. Styszko.

Więcej na temat przeczytacie niebawem w miesięczniku “Wodociągi-Kanalizacja”

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj