Na czterech kąpieliskach w woj. pomorskim: Jastarnia Leśna i Jurata Międzymorze na Helu oraz Gdynia Redłowo i Mechelinki w Zatoce Puckiej obowiązuje zakaz kąpieli. Stwierdzono tam zakwit sinic. Wchodzenie do wody może powodować m.in. podrażnienia skóry i oczu.
Większość przepisów nowelizacji ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa (UKSC) weszła w życie 3 kwietnia br., wdrażając unijną dyrektywę NIS 2. Nowe regulacje nakładają rygorystyczne obowiązki zarządzania ryzykiem na sektory kluczowe i ważne, obejmując m.in. administrację publiczną, samorządy, a także producentów żywności i sprzętu transportowego. Przedsiębiorcy mają czas na obowiązkową samoidentyfikację i rejestrację w wykazie KSC tylko do 3 października br., jednak eksperci ostrzegają, że wiele podmiotów – zwłaszcza z sektora MŚP – wciąż nie zdaje sobie sprawy z nadchodzących wymogów prawnych.
Masa odłowionych śniętych ryb w Dolinie Bobru przekroczyła już 23 tony, a lokalni przedsiębiorcy turystyczni liczą straty po zrzucie wody ze zbiornika Pilchowice. W odpowiedzi na kryzys ekologiczny Tauron Ekoenergia powołał Radę Społeczną i zapowiedział montaż specjalnych kurtyn namułowych, które mają zabezpieczyć rzekę przed dalszym, wartym 93 mln zł remontem zapory. Sprawą masowego śnięcia zajmuje się już prokuratura, a na rzece wciąż obowiązuje oficjalny zakaz korzystania z wód.
Badania próbek wody pobranych ze stacji uzdatniania w Żołędowie wykazały przekroczenie dopuszczalnego stężenia ołowiu. Woda z tego ujęcia trafiała do mieszkańców Żołędowa, Maksymilianowa i Wilcza. Obecnie gmina zapewnia, że sieć jest zasilana z innej stacji, a woda dostarczana mieszkańcom jest przydatna do spożycia.
Prokuratura Rejonowa w Lwówku Śląskim wszczęła śledztwo w sprawie masowego śnięcia ryb po spuszczeniu wody ze zbiornika Pilchowice. W związku z sytuacją na Bobrze wojewoda dolnośląska wprowadziła zakaz korzystania z rzeki na odcinku od zapory Pilchowice do zbiornika Rakowice.











