1 / 9

Miasta są szczególnie wrażliwe na zmiany klimatu. Prawidłowe zagospodarowanie wód opadowych to niezwykle ważny czynnik, który pomoże im w adaptacji, mówił dziś podczas konferencji w Gniewie Krystian Szczepański, dyrektor Instytutu Ochrony Środowiska.

W programie konferencji „Wody opadowe – aspekty prawne, ekonomiczne i techniczne” w tym roku szczególnie wiele miejsca poświęcono błękitnej i zielonej infrastrukturze. Zwróciła na to uwagę dr Marzena Suchocka z Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, mówiąc, że jeszcze niedawno dominowało myślenie o rozwiązaniach, które pozwolą odprowadzać wodę, a nie retencjonować ją dzięki zieleni. Zmieniają się też oczekiwania społeczne, ludzie chcą mieszkać w strefach, gdzie jest zieleń, woda, takie miejsca integrują mieszkańców, a w dodatku rosną ceny nieruchomości w takim rejonie.

Upały, susze, ulewy i burze to zjawiska coraz częstsze w miastach. Aby dostosować się do takich warunków, należy opracować nowe wytyczne urbanistyczne, podkreślał Krystian Szczepański. Samo stworzenie lub przebudowanie istniejących systemów kanalizacji deszczowej nie wystarczy. Niezwykle istotne jest zwiększanie powierzchni czynnej w miastach. Krystian Szczepański mówił o działaniach podejmowanych w ramach programu adaptacji miast do zmian klimatu na przykładzie Lublina  i Ostrołęki.

MTP 300 x 250

Zieleń to podstawa!

Dr Marzena Suchocka podkreślała rolę zieleni w mieście. Jedno drzewo daje tyle chłodu, co pięć działających całą dobę klimatyzatorów. Drzewa oczyszczają powietrze m.in. z pyłu PM 2,5. Aby stworzyć im warunki do rozwoju, trzeba zacząć szeroko stosować przepuszczalne powierzchnie.

– W Niemczech to standard, my musimy walczyć o każdy odcinek, bowiem drogowcy uważają, że stanowią one problem w zimowym utrzymaniu – mówiła dr Suchocka. Takich nawierzchni (z porowatego asfaltu, szkła, wodoprzepuszczalnego betonu) nie można bowiem posypać piaskiem.

Sporo uwagi poświęcono podczas konferencji zielonym dachom. Dzięki nim inwestor może zagospodarować więcej terenu działki (wg prawa 25 proc. obszaru musi stanowić powierzchnia biologicznie czynna). Ich koszt to od 100 do 220 zł za metr kwadratowy. Dachy zielone mogą też mieć specjalny system do retencjonowania wody, który bardzo spowalnia jej odpływ przy gwałtownych ulewach.

Dyskutowano też nad możliwościami wykorzystania deszczówki w domach (ogród, toaleta) oraz poziomie opłacalności takich rozwiązań.

Dobre przykłady

Stanisław Drzewiecki, prezes Miejskich Wodociągów i Kanaliazacji w Bydgoszczy, przedstawił działania podejmowane w mieście już od 1999 r. Towarzyszy im hasło „Deszcz to zysk”. Dzięki całemu programowi retencji, którego realizacja za moment wchodzi w główną fazę, Bydgoszcz uznawana jest już teraz za pierwsze polskie „miasto-gąbkę”. Prezes Drzewiecki przedstawił też opracowany przez MWiK katalog porad dla mieszkańców. Ma być on impulsem dla wszystkich użytkowników i właścicieli zarządzających nieruchomościami do wprowadzania własnych rozwiązań związanych z retencjonowaniem wody deszczowej.

Bydgoszcz będzie „miastem-gąbką”. MWiK wprowadzi innowacje w gospodarowaniu deszczówką

Wyzwanie stanowi dziś nie tyle technologia, co przełamanie barier mentalnych niektórych urzędników i projektantów, podkreślali uczestnicy konferencji. Dlatego niezwykle wazna jest tez edukacja, zarówno dzieci jak i dorosłych. Przekonanie mieszkańców miast, że dobrze zagospodarowana zieleń słuzy im lepiej niż wybetonowane parkingi dla samochodów.

Konferencja „Wody opadowe – aspekty prawne, ekonomiczne i techniczne” to spotkanie, która skupia wszystkie zainteresowane osoby dbające o zrównoważone gospodarowanie wodami opadowymi. Biorą w nim udział przedstawiciele przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych, administracji publicznej, firm związanych z gospodarką wodno-ściekową oraz architekci i deweloperzy. Odbywa się od 24 do 25 maja na zamku w Gniewie, a organizowane jest przez firmę Abrys.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj