1 / 2

W związku z planowaną budową nowej linii tramwajowej w Olsztynie, wycinka drzew została przeprowadzona w trybie ekspresowym. 1300 drzew poszło pod topór w zaledwie tydzień. Prezydent Olsztyna deklarował wówczas, że wycięte przy okazji realizowanych inwestycji drzewa będą rekompensowane w stosunku dwa za jeden. Okazuje się że współczynnik ten będzie jeszcze wyższy… nowych drzew ma być nowiem aż 2800. Wszystko dzięki dofinansowaniu jakie pozyskało miasto.

Olsztyn otrzyma zewnętrzne wsparcie na wykonanie dodatkowych nasadzeń. Jest zgoda Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości na rozszerzenie zadania związanego z rozwojem transportu zbiorowego w Olsztynie. Dzięki uzyskanemu dofinansowaniu będzie można posadzić znacznie więcej drzew, niż pierwotnie znalazło się w projekcie.

– To dla nas doskonałe wieści – mówi prezydent Olsztyna, Piotr Grzymowicz. – Nie mam wątpliwości, że wprowadzenie dużo większej liczby drzew, niż były pierwotnie zaplanowane, spowoduje stworzenie kolejnych atrakcyjnych przestrzeni publicznych. To jednocześnie wypełnienie mojej deklaracji, że będziemy sadzić dwa drzewa za każde wycięte przy realizacji miejskich inwestycji.

Klony, lipy, dęby ale również… jabłonie i grusze

Pierwotnie w projekcie zostało zapisane posadzenie zaledwie 205 drzew, jednak cały czas trwały prace, by nasadzenia zdecydowanie przewyższyły wycinki. Łącznie ta liczba będzie większa ok. 2,6 tys. sztuk i wyniesie ok. 2,8 tys. nowych drzew. Będą to głównie klony zwyczajne, klony polne, lipy, dęby, jabłonie i grusze ozdobne. Ich obwody to około 16-18 cm.

– Obszar nasadzeń został rozplanowany tak, aby zapewnić tzw. zielone dojścia do przystanków – mówi dyrektor Wydziału Strategii i Funduszy Europejskich Urzędu Miasta Olsztyna, Justyna Sarna-Pezowicz. – Przyjęliśmy pięciusetmetrowy promień oddziaływania od przystanków tramwajowych, jako optymalną odległość pokonywaną przez osoby korzystające z transportu zbiorowego.

Nowe drzewa pojawią się w całym mieście

Nowe drzewa znajdą się praktycznie we wszystkich największych osiedlach. Boenigka, Barcza, Orłowicza, Ketrzyńskiego, Dworcowa, Pstrowskiego, Żołnierska – to tylko część ulic, wzdłuż których pojawi się nowe zadrzewienie. Zyska też ścisłe Śródmieście. Kętrzyńskiego, Dąbrowszczaków, Mickiewicza, Knosały – są kolejnymi traktami do zazielenienia.

– Chcemy, aby nasadzenia zaczęły pojawiać się jak najszybciej – mówi miejska ogrodnik, Tekla Żurkowska. – Będziemy kierować się taką zasadą, żeby w pierwszej kolejności zadrzewiać te lokalizacje, które nie są bezpośrednio związane z rozbudową tramwajowej trakcji. Niewykluczone, że przedsięwzięcie zaczniemy już jesienią tego roku.

Te działania są szczególnie ważne także w zakresie przystosowania miasta do zmian klimatu. Drzewa w znacznym stopniu – poprzez korony – zmniejszają nagrzewanie się jezdni, chodników, budynków. Tym samym zmniejszają temperatury i niwelują efekt tzw. miejskiej wyspy ciepła.

Wartość dodatkowych nasadzeń wraz z niezbędnymi pracami oraz kosztami systemów automatycznego nawadniania w wybranych lokalizacjach to nieco ponad 4,1 mln złotych.

Czytaj więcej

Skomentuj