Od wielu już lat środowisko specjalistów związanych z zielenią nieustająco rozgrzewa dyskusja dotycząca gatunków rodzimych oraz obcego pochodzenia. I choć coraz wyraźniej widać zwrot, nie tylko w naszym kraju, ku tradycyjnym wartościom i powrocie do korzeni, nie oznacza to, że temat jest klarownie oczywisty..
Historia ogrodnictwa zatacza koło – dawne praktyki obiegu zamkniętego, niegdyś porzucone, dziś stają się fundamentem ekologicznych upraw. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się warsztaty z kompostowania czy metod uprawy roślin bez przekopywania gleby. Doskonałym miejscem, by zobaczyć je w praktyce, jest Bamberskie Muzeum Ogrodników i Winiarzy, gdzie tradycja spotyka się ze współczesnością, tworząc inspirującą lekcję dla współczesnych ogrodników miejskich.
W dyskusji o zielonych miastach najwięcej mówimy o drzewach, krzewach i bylinach. Zdecydowanie mniej wspominamy o trawach. A szkoda, bo te rośliny to nie tylko wysokoemisyjne trawniki, nazywane biologicznymi pustyniami. Trawy, tak jak pozostałe rośliny występujące w naszych miastach, mają znaczenie ekologiczne, środowiskowe oraz kulturowe. I nie powinny kojarzyć się tylko z alergią.
Miasto kojarzy się z betonem, ruchem ulicznym i gęstą zabudową, a nie z przyrodą czy tym bardziej – z dzikimi zwierzętami. Tymczasem w szczelinach bruku, pod krzewami czy w cieniu drzew tętni życie. Te małe enklawy przyrody sprawiają, że nawet w centrum aglomeracji można spotkać jeża, ważkę czy murarkę – prawdziwe miejskie hotspoty różnorodności biologicznej.
Przemyślane projektowanie, zieleń jako przestrzeń wspólnoty i odpowiedzialność wobec klimatu – to główne wątki XIX Forum Miejska Sztuka Ogrodowa, które odbyło się 16 października 2025 roku w Poznaniu, w ramach targów Gardenia.










