Śniadanie na trawie, badminton i owoce prosto z drzew – tak mieszkańcy i turyści zainaugurowali w sobotę akcję „Otwarte Ogrody” w Krakowie. Miasto wspólnie z Archidiecezją chce stopniowo udostępniać niedostępne dotąd tereny zieleni przy kościołach i klasztorach w centrum miasta.
Od zawsze człowiek torował sobie drogę – dosłownie. Bez ścieżek i traktów przemieszczanie się po trudnym terenie było nie tylko uciążliwe, ale często wręcz niemożliwe. Bezdroża stanowiły granice nie do przebycia, a rzymskie drogi do dziś są symbolem cywilizacji, która je stworzyła. Podobnie jak ludzie, również dzikie zwierzęta potrzebują własnych tras – umożliwiających bezpieczne przemieszczanie się i zapewniających dostęp do odpowiednich warunków życia. W miastach takie „dzikie drogi” mają kluczowe znaczenie. Nazywamy je korytarzami ekologicznymi.
Każdy wypadek, w którym człowiek traci życie lub zdrowie po uderzeniu autem w drzewo, sprawia, że do debaty publicznej powracają pytania: czy warto utrzymywać zieleń przydrożną kosztem bezpieczeństwa ruchu, pasażerów, kierowców?
Dzika przyroda między osiedlami Kopernika i Wojska Polskiego wreszcie zyska ramy – ale nie ogrodzenia. W Bielsku-Białej powstanie naturalistyczny park wypoczynkowy z minimalną ingerencją w istniejące ekosystemy. Inwestycja, której koszt oszacowano na 10,5 mln zł, otrzymała blisko 4,8 mln zł dofinansowania z UE.
Modernizacja systemu oświetleniowego w Warszawie przynosi wymierne efekty. Rocznie do atmosfery trafia o 30 744 ton CO₂ mniej, a oszczędności w budżecie miasta sięgają 48,63 mln zł. To nie koniec – proces wymiany opraw trwa, a z każdym rokiem liczby te będą rosnąć.










