1 / 2

Rada Miasta Gdańska wyraziła w czwartek (03.09.2021) zgodę na wpisanie do Wieloletniej Prognozy Finansowej 45 mln zł przeznaczonych na zakup akcji w spółce Saur Neptun Gdańsk. Za przyjęciem uchwały w tej sprawie opowiedziało się 21 radnych, 10 było przeciw, jedna osoba wstrzymała się od głosu. Po przeprowadzeniu transakcji miasto stanie się wyłącznym właścicielem spółki dostarczającej wodę i odbierającej ścieki w Gdańsku.

W połowie września władze Gdańska ogłosiły, że chcą przejąć przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne Saur Neptun Gdańsk (SNG), w którym od 1992 r. większościowym udziałowcem jest francuska firma.

51% udziałów za 45 mln zł

Zakup przez samorząd 51 proc. udziałów w spółce ma kosztować ok. 45 mln zł. Cały proces ma zakończyć się przed upływem obowiązującej od 30 lat umowy współpracy, czyli do stycznia 2023 r. Dzięki temu miasto stanie się wyłącznym właścicielem spółki dostarczającej wodę i odbierającej ścieki w Gdańsku.

Podczas czwartkowej sesji radni przez kilka godzin dyskutowali o zmianie w Wieloletniej Prognozie Finansowej, która pozwoli na pozyskanie środków na transakcję.

1 stycznia 2023 r. wygasa kontrakt na dostawę wody i dzierżawę infrastruktury

Jak tłumaczył wiceprezydent Gdańska Piotr Grzelak, 1 stycznia 2023 r. wygasa kontrakt na dostawę wody i dzierżawę infrastruktury, jednak spółka Saur Neptun Gdańsk nadal będzie istnieć i Francuzi wciąż mieliby w niej większość. Dodał, że wartość bilansowa SNG wynosi 122 mln zł.

Bezpieczeństwo dostaw wody i odbioru ścieków

Grzelak wyjaśnił, że kierowany przez niego zespół przeanalizował kilka scenariuszy sytuacji. – Zdecydowaliśmy o zakupie 51 proc. akcji od francuskich partnerów. W ten sposób Gdańsk stanie się jedynym właścicielem spółki. Ta transakcja zamknie się w kwocie 45 mln zł. Wykup akcji pochłonie 43,7 mln zł. Reszta to tzw. koszty transakcji. To wariant, który przynosi najmniej ryzyk i najwięcej korzyści dla mieszkańców – zapewniał wiceprezydent.

Jak powiedział, te korzyści to przede wszystkim bezpieczna kontynuacja dostaw wody i odbioru ścieków, bezpieczeństwo zatrudnienia 550 fachowców. To także, jak mówił, brak konieczności uzyskiwania pozwoleń wodnoprawnych i podpisywania 41 tys. umów oraz wymiany 36 tys. wodomierzy.

– Na majątek, który kupujemy w ramach transakcji, składa się też m.in. specjalistyczne wyposażenie, w tym laboratorium dysponujące niezbędnymi akredytacjami o wartości 18 mln zł, specjalistyczne samochody, komputery i oprogramowanie do zarządzania siecią, nieruchomości, a także centrum działań operacyjnych o wartości 3 mln zł – wyliczał wiceprezydent Gdańska.

Podkreślił przy tym, że przedstawiciele związków zawodowych w SNG poparli przygotowaną przez miasto koncepcję wykupu udziałów.

Porozumienie pozwoli zaoszczędzić ponad 76 mln zł

– Mamy przygotowany alternatywny scenariusz. Jeśli strona francuska nie zgodzi się na sprzedaż akcji, wtedy rolę SNG przejęłaby miejska spółka GIWK. To jednak o wiele droższe rozwiązanie. Aby zorganizować nową spółkę lub przenieść tę działalność do GIWK, należałoby wydać 120 mln zł. Oznacza to, że podejmując decyzję o zakupie za 43,7 milionów zł akcji od francuskich współwłaścicieli, Gdańsk oszczędza około 76,3 mln zł – przekonywał Grzelak.

Po 30 latach Saur Neptun Gdańsk ma szansę wrócić do miasta

Jak zaznaczył w czasie obrad szef klubu KO, miasto jest gotowe, aby przejąć całą odpowiedzialność za system dostawy wody i odbioru ścieków. – Wybrany wariant to najlepsze, najbardziej korzystne rozwiązanie. Gwarantuje płynne przejście i brak jakichkolwiek zmian dla mieszkańców – podkreślił.

W podobnym tonie wypowiedziała się przewodnicząca klubu Wszystko dla Gdańska Beata Dunajewska. – Po 30 latach Saur Neptun Gdańsk ma szansę wrócić do miasta. Zamieszanie wokół tego tematu nie sprzyja kolejnym negocjacjom. (…) Pamiętajmy, że SNG to też ludzie, wysoko wyspecjalizowani pracownicy i to głównie o nich chodzi – zaznaczyła.

Nie wszyscy popierają propozycję wykupu

Według działaczy PiS decyzja o wykupie akcji jest szkodliwa. Radny Andrzej Skiba złożył wniosek formalny o odesłanie projektu uchwały do komisji.

– Mimo wielokrotnie powtarzanych pytań ze strony radnych Prawa i Sprawiedliwości, nie otrzymaliśmy od nikogo z władz dokumentów i dowodów, których treść potwierdzałaby wartość majątku spółki. Nie mając takiej wiedzy nie możemy zagłosować inaczej, jak przeciwko nieodpowiedzialnemu zadłużaniu gdańszczan. Kupowanie kota w worku za 45 milionów złotych to zły pomysł. Liczymy, że sprawę dokładnie zbada CBA – oświadczył Skiba.

Zarzut “haraczu dla Francuzów”

Według szefa klubu PiS Kazimierza Koralewskiego wynegocjowana przez przedstawicieli miasta cena za zakup akcji to “haracz dla Francuzów”. – Liczyliśmy na dynamiczne i twarde negocjacje. Stawka, którą miasto wynegocjowało za zakup akcji, w żaden sposób nie odnosi się do rzeczywistej wartości spółki. Ta kwota to po prostu haracz za to, że Francuzi zgodzą się odsprzedać nam udziały. Mamy prawo żądać ujawnienia treści warunków porozumienia. Dzisiaj gdańszczanie wiedzą zbyt mało o tej transakcji. Wiele razy słyszeliśmy od pani prezydent, że miasto nie ma pieniędzy, że brakuje ich na różne wydatki. Dlatego uważam, że w tej sprawie powinno się ostro targować – powiedział.

“Prowadziliśmy twarde rozmowy” – zapewnia Aleksandra Dulkiewicz

Prezydent miasta Aleksandra Dulkiewicz przekonywała, że miasto prowadziło w tej sprawie długą, poważną dyskusję i dokonało głębokich analiz. – Prowadziliśmy twarde rozmowy. Szukaliśmy takiego rozwiązania, które będzie najbardziej korzystne ekonomicznie i zapewni bezpieczeństwo mieszkańcom Gdańska, jeśli chodzi o dostęp do wody i odprowadzanie ścieków – wskazała.

Ostatecznie uchwałę poparło 21 radnych Koalicji Obywatelskiej i Wszystko dla Gdańska. Przeciwni byli przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości. Od głosu wstrzymała się Elżbieta Strzelczyk (PiS).

W czwartek magistrat poinformował, że uruchomiona została specjalna strona internetowa “Woda dla Gdańska”, na której można znaleźć szczegółowe informacje dotyczące kwestii związanych z zakupem akcji SNG.

Czytaj więcej

Skomentuj