Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie w Szczecinie zakończyło kontrolę Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Szczecinie w sprawie zrzutu ścieków do Odry. Sprawę zgłasza do prokuratury. Władze spółki uważają, że porównywanie tego zdarzenia z awarią warszawskiej Czajki to nadużycie.

11 września pracownicy Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Szczecinie Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie rozpoczęli kontrolę gospodarowania wodami w zakresie korzystania z wód oraz utrzymywania wód i urządzeń wodnych.

Wprowadzanie ścieków do wód stanowi usługę wodną i z tego względu w myśl art. 389 ust. 1 ustawy, może odbywać się jedynie na podstawie pozwolenia wodnoprawnego.  Jak wynika z ustaleń kontroli przeprowadzonej w Zakładzie Wodociągów i Kanalizacji w Szczecinie, przedsiębiorstwo nie posiada aktualnie ważnego pozwolenia wodnoprawnego na usługę wodną polegającą na wprowadzaniu ścieków do wód, przez wylot WD1.

Cztery lata bez ważnego pozwolenia

Na podstawie ustaleń kontroli wydano zarządzenie pokontrolne zobowiązujące ZWiK do uregulowania stanu formalno-prawnego korzystania z wód polegającego na wprowadzaniu ścieków z przelewu burzowego do wód rzeki Odry, przez wylot WD1, przy ul. Zapadłej zgodnie z zapisami ustawy Prawo wodne.

Kontrolerzy domagają się też pisemnego powiadomienia RZGW w Szczecinie o podjęciu działań związanych z uzyskaniem pozwolenia wodnoprawnego lub o zaprzestaniu odprowadzania ścieków do wód rzeki Odry (do 30 października 2020 r.)

„Oczekujemy również zaprzestania odprowadzania ścieków do Odry jeżeli pozwolenie prawne nie zostanie uzyskane lub jeżeli Zakład Wodociągów i Kanalizacji nie zrealizuje kompletnego wniosku o pozwolenie w ciągu kwartału” – czytamy w komunikacie przesłanym przez Michała Kaczmarka, rzecznika prasowego szczecińskiego RZGW.

Jak informuje RZGW, termin ważności pozwolenia wodnoprawnego udzielonego w 2006 r. upłynął 30 października 2016 r.

„Z uzyskanych informacji wynika iż wyloty objęte przedmiotowym pozwoleniem będą nadal użytkowane. Mając na uwadze to, że Zakład Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o.
w Szczecinie przez kilka lat nie poczyniła skutecznych działań w zakresie uzyskania stosownego pozwolenia wodnoprawnego, zachodzi uzasadniona obawa co do faktycznego zamiaru oraz uzyskania takiej decyzji i to bez zbędnej zwłoki” – piszą szczecińskie RZGW. „Niemniej jednak, w trosce o ochronę środowiska wodnego należało poczynić wszystkie możliwe działania, aby w przyszłości nie dochodziło do tak poważnych naruszeń i opieszałości ze strony podmiotu kontrolowanego” – czytamy w komunikacie.

Podstawowy wniosek pokontrolny zobowiązuje miejską jednostkę do pisemnego, niezwłocznego powiadomienia Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Szczecinie Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie o każdym wypadku wprowadzenia mieszaniny ścieków i wód opadowych z przelewów burzowych za pomocą istniejących wylotów do Odry Zachodniej – każdorazowo w terminie 3 dni od takiego zdarzenia.

– Oczekujemy poważnego potraktowania wniosków pokontrolnych, szczególnie w czasie, kiedy jesteśmy świadkami katastrofy ekologicznej do której dochodzi w stolicy po awarii oczyszczalni Czajka. To niedopuszczalne, by dochodziło do zanieczyszczania Odry i ignorowania prawa w tym zakresie. Dotychczasowe działania ZWiK należy traktować jako świadome zanieczyszczanie środowiska i degradację Odry. Sprawa została zgłoszona do organów ścigania – mówi Marek Duklanowski, dyrektor Wód Polskich w Szczecinie.

„Nieprawda i ewidentne nadużycie”

Dwa dni przed kontrolą ZWiK w Szczecinie wydało oświadczenie. Czytamy w nim, że zdarzenie wypływem do Odry nadmiaru nieczystości z kolektora burzowego przy ul. Zapadłej, jaki miał miejsce 5 września br. „miało charakter incydentalny i nie było spowodowane awarią”. Dodaje, że porównywanie go do rzeczywistej awarii w Warszawie jest „nieprawdą i ewidentnym nadużyciem”.

„System kanalizacji w lewobrzeżnym Szczecinie ma charakter ogólnospławny tzn. trafiają do niego ścieki bytowe jak również wody opadowe, które poprzez pompownie tłoczone są do oczyszczalni Pomorzany. Intensywne opady deszczu, jakie wystąpiły w Szczecinie w sobotę 5 września br., spowodowały, że nadmiar nieczystości wypływał do Odry z burzowego kolektora przelewowego zlokalizowanego przy ul. Zapadłej. Odbyło się to automatycznie i jak podkreślamy – nie było następstwem awarii” – informują władze spółki.

Dodają także, że w związku z prowadzonymi w tej sprawie działaniami kontrolnymi WIOŚ w Szczecinie, spółka nie będzie komentować zaistniałego zdarzenia do czasu uzyskania wniosków pokontrolnych.

Czytaj więcej

Skomentuj