Reklama

ad1a H2 [13.01-20.10.26] AHK

Klęska ekologiczna

Klęska ekologiczna
14.06.2007, o godz. 11:30
czas czytania: około 2 minut
0

Dalsza część tekstu znajduje się pod reklamą

Reklama

AD1B FORUM RECYKLINGU 2026 [01.07-27.10.26]

Klęska ekologiczna w rzece Raduni pod Pruszczem Gdańskim. Ktoś wytruł tony ryb.
Nie ma już żadnych wątpliwości: to zatrucie wody na dużą skalę. Tysiące martwych węgorzy, boleni, sandaczy, troci, szczupaków, kleni i okoni woda unosiła wczoraj w dół rzeki. Pierwsze śnięte ryby zauważono w niedzielę po południu. W poniedziałek strażacy z Pruszcza Gdańskiego i członkowie Polskiego Związku Wędkarskiego postawili sieci w miejscowości Krępiec, gdzie Radunia uchodzi do Motławy.
– Serce boli, gdy się na to patrzy. W ciągu jednej godziny sieć zatrzymała blisko tonę ryb – mówi Jan Malecki z gdańskiego okręgu PZW. – W sumie wyciągnięto już około sześciu ton. Sieć postawiliśmy w Krępcu, u ujścia Raduni, żeby uśpione ryby nie płynęły do Gdańska.
Jednak wcześniej część martwych ryb dostała się do Motławy. Wczoraj co najmniej kilkadziesiąt unosiło się brzuchami do góry w wodach Opływu Motławy na gdańskiej Olszynce. Nikt ich stamtąd nie usunął.
Policjanci z Pruszcza Gd. ustalają, jak doszło do zatrucia wody i kto jest za to odpowiedzialny.
– Ze wstępnych ustaleń wynika, że to ulewne deszcze mogły uwolnić trujące związki z pól leżących nad rzeką – mówi asp. sztabowy Jan Heś, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej w Pruszczu Gd. – Prawdopodobnie trucizna była w nawozie, którego tam użyto.
Chodzi o poprodukcyjne odpady z gorzelni w Goszynie koło Straszyna, którymi nawieziono tamtejsze pola. Pracownicy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska z Gdańska w niedzielę i poniedziałek pobrali w rejonie Goszyna próbki wody – ich badanie rozstrzygnie wątpliwości.
Kierownictwo gorzelni zapewnia, że zarzuty są bezpodstawne – minęło bowiem kilka miesięcy i gdyby nawóz był źródłem trucizny, do masowego śnięcia ryb doszłoby już wcześniej. Goszyńska gorzelnia ma już na swoim koncie jedno zatrucie wód Raduni – w 2000 r. Wówczas sprawa zakończyła się umorzeniem śledztwa, bowiem otrutych ryb było stosunkowo niewiele.
Sprawcom tegorocznej klęski ekologicznej grozi do 3 lat pozbawienia wolności. Ujęcie wody pitnej w Straszynie, które zaopatruje Gdańsk, jest całkowicie bezpieczne – nie ma wątpliwości, że do zatrucia doszło poniżej zbiornika.

Tagi:

Kategorie:

Udostępnij ten artykuł:

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszą osobą, która to zrobi.

Dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna jest tylko po zalogowaniu. Załóż konto lub zaloguj się aby móc pisać komentarze lub oceniać komentarze innych.

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Przejdź do
css.php
Copyright © 2026