Prokuratura Regionalna w Białymstoku złożyła skargę kasacyjną do NSA w sprawie pozwolenia na budowę bloku w pobliżu cennego przyrodniczo drzewa. W jej ocenie, jest kolizja tej inwestycji z koroną i systemem korzeniowym starego dębu. Sąd pierwszej instancji jej skargę jednak oddalił.
Dąb nie na działce, ale w kolizji
– Moja skarga nie zmierza do tego, że nie buduj, ale buduj inaczej, z zachowaniem zasad ochrony środowiska – mówił w listopadzie przed WSA w Białymstoku prok. Marcin Faszcza z Prokuratury Regionalnej w Białymstoku.
Podkreślał, że w tej sytuacji konieczne było powołanie biegłego z zakresu dendrologii, który określiłby szczegółowe warunki budowy w bliskim sąsiedztwie cennego przyrodniczo drzewa.
Inwestor ma prawomocne pozwolenie na budowę, w procedurze uzyskał też decyzję środowiskową; nie było w niej mowy o konieczności takiej lokalizacji i realizacji inwestycji, by w sposób szczególny trzeba było uważać na ten dąb.
Trzy lata temu został on uznany przez miejskich radnych za pomnik przyrody, ale uchwałę z powodów formalnych uchylił jednak wojewoda podlaski; oznacza to, że nie ma jej w obiegu prawnym, czyli nie obowiązuje.
WSA: liczy się legalność, nie słuszność
Dwa miesiące temu WSA w Białymstoku uznał, że nie doszło do naruszenia prawa przy wydawaniu przez białostocki magistrat pozwolenia na budowę, o które wystąpiła firma deweloperska. Skargę prokuratora nieprawomocnie oddalił.
WSA postępowanie o wydanie pozwolenia na budowę uznał za prawidłowe. Zwracał uwagę, że kompetencją sądu administracyjnego jest badanie legalności, czyli zgodności z przepisami skarżonych decyzji, a nie ocena słuszności, celowości tych decyzji czy zasad współżycia społeczno-gospodarczego.
Zwracał uwagę, że sporne drzewo nie jest na terenie inwestycji i nie jest pomnikiem przyrody, bo uchwała w tym zakresie nie obowiązuje; do tego w decyzji środowiskowej również nie było mowy o negatywnym wpływie budowy na środowisko.
Po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem tego orzeczenia, Prokuratura Regionalna w Białymstoku złożyła skargę kasacyjną – poinformował jej rzecznik prok. Zbigniew Szpiczko.
W ocenie prokuratury, sąd pierwszej instancji niezasadnie przyjął, że – aby można było uznać weryfikację projektu za prawidłową pod kątem wymagań ochrony środowiska – wystarczające jest ograniczenie się do oceny i analizy przedłożonej przez inwestora decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach.
Prokuratura stoi na stanowisku, że wymaga to wyjścia poza treść takiej decyzji i dokonanie własnych ustaleń dotyczących oddziaływania inwestycji na środowisko, w tym na nieruchomość sąsiednią.
Zgoda właściciela i brak biegłego
Zwraca też uwagę, że WSA w Białymstoku pominął fakt, że na etapie wydawania pozwolenia na budowę zachodziła konieczność uzyskania zgody właściciela sąsiedniej nieruchomości na wejście na tę działkę (by przyciąć konary dębu i dokonać prac przy jego korzeniach).
Nadal kwestionuje też ona brak powołania biegłego z zakresu dendrologii. Jak zwraca uwagę, chodziło nie o anonimowe drzewo, a o takie, które pozostaje w zainteresowaniu mieszkańców, czego wyrazem były działania zmierzające do uznania go za pomnik przyrody.
![]()

Freepik ![AD1B ECOMONDO [17.09-17.10.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/09/eco26_1320x150_gyt_pol.jpg?pas=5817479782610030248)
![Zieleń miejska (AD3a) CALLA [23.07-31.10.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/07/320_600.png?pas=2064446582610030248)












![ad2 MSO 26 ZM [17.09-07.10.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/09/banery-forum-mso-2026-1320x250-1.jpg?pas=18741734632610030248)













Komentarze (0)