Znajomość roślin, m.in. rejonu ich pochodzenia, to podstawa uprawiania ogrodu, nawet na poziomie hobbystycznym – podkreślił ogrodnik dr inż. Krzysztof Palot. Dodał, że bez tej wiedzy nieświadomie wprowadzamy do naszego biosystemu gatunki obce inwazyjne, zagrażające rodzimej florze.
Ładne, ale problematyczne – czego nie widać na pierwszy rzut oka
Z doświadczenia eksperta wynika, że większość odmian albo gatunków, które obecnie są wprowadzane do polskich ogrodów, jest pochodzenia obcego. – Zdarza się, że są to gatunki inwazyjne, szybko się rozprzestrzeniające, przez co zagrażają naszemu biosystemowi – zwrócił uwagę w rozmowie z PAP dr inż. Krzysztof Palot z Centrum Edukacji Przyrodniczej Marcelin Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
Czym są rośliny inwazyjne?
Jak przypomniał, inwazyjność nie zależy od rejonu pochodzenia, ale charakteru – to termin obejmujący obce gatunki roślin, które w warunkach naturalnych szybko się rozrastają, rozmnażają, przemieszczają na większe obszary, zabierając wodę, składniki pokarmowe czy światło tym mniej „przebojowym”. Rośliny inwazyjne są więc dużo bardziej konkurencyjne w stosunku do tych słabszych.
– Rodzime rośliny też mogą być posiadać cechy inwazyjne – to przykładowo brzoza brodawkowata – z tą różnicą, że rodzime gatunki nazywamy ekspansywnymi – zaznaczył ogrodnik.
Lista roślin, które mogą być problemem
Jednym z najbardziej widocznych w Polsce inwazyjnych gatunków jest oczywiście nawłoć kanadyjska. – Jest w sumie piękna i kolorowa w trakcie kwitnienia, ale bardzo inwazyjna. Innymi przykładami są: niecierpek, np. ten gruczołowaty albo drobnokwiatowy, rdestowiec japoński, barszcz Sosnowskiego (który może stanowić niebezpieczeństwo dla człowieka) albo bożodrzew gruczołowaty – ale to w ogóle jest roślina zakazana, której bez pozwolenia nie można uprawiać ani tym bardziej rozprzestrzeniać – opowiadał ogrodnik.
Wskazał też na popularne – zwłaszcza w ogródkach działkowych – drzewko sumak octowiec. – Podobnie jak bożodrzew, sumak octowiec rozprzestrzenia się odrostami korzeniowymi, które potrafią przemieszczać się nawet na kilkanaście metrów od rośliny matecznej. Może się więc zdarzyć, że u sąsiada, za płotem, pojawią się pączki, z których wyrośnie ta roślina. Zresztą nie bez powodu jest ona też nazywana „zemstą sąsiada” – sadzimy u siebie, a wyrasta obok. I nawet gdy u siebie ją zlikwidujemy, to obok trudno będzie to wyplewić – mówił Krzysztof Palot.
Problem większy niż rabata. Efekt domina w ekosystemie
Przypomniał też, że gatunki obce inwazyjnie nie tylko zakłócają rozrost rodzimym gatunkom, ale i wpływają na bioróżnorodność.
– Inwazyjność obcych roślin musimy powiązać nie tylko z florą, ale i fauną – i w ogóle z całym łańcuchem pokarmowym. Przecież jeśli dana roślina zniknie, a jest ona wyjątkowym pokarmem dla jakiegoś gatunku motyla, którego gąsienica tylko tam żeruje, to w tym momencie z biosystemu wypada też ten motyl. A potem również ptaki tracą pokarm i łańcuch zaczyna nam się zwyczajnie sypać – mówił.
Pytany z kolei o wpływ obcych gatunków na zapylacze, Krzysztof Palot wskazał na brak naukowej zgody w tym temacie, jednak przyznał, że rodzime rośliny są o tyle korzystniejsze, że zapylacze przenoszą dalej właśnie te gatunki, a nie te obce.
– Dlatego musimy znać się na roślinach, żeby świadomie nie wprowadzać gatunków ekspansywnych obcych. Zresztą zawsze będę podkreślał, że znajomość roślin to podstawowa rzecz, żeby je w ogóle zastosować. Stąd taka rola ogrodników czy architektów krajobrazu. Oczywiście, jeśli ktoś, kto sadzi sobie rośliny przy domu, czerpie wiedzę z internetu – to też jest w porządku, o ile zgłębia szczegóły, a nie tylko patrzy na wygląd zewnętrzny roślin – wskazał ekspert.
Pytany o ocenę stanu wiedzy polskich ogrodników-amatorów, ocenił go pół na pół.
Krzysztof Palot nawiązał też do coraz popularniejszego generowania projektów ogrodów przez narzędzia sztucznej inteligencji. – Jeśli jest to projekt tylko dla koncepcji, to można się na nim oprzeć. Ale często te projekty to prawdziwy miszmasz – jest ładnie, kolorowo, ale np. mamy obraz z kwitnącymi równocześnie gatunkami, które w rzeczywistości kwitną w różnych okresach roku. Niedawno sam widziałam na projekcie kwitnące jednocześnie wiosenne żonkile i hiacynty – z liliowcem, czyli typowo letnią rośliną. Przecież to nigdy nie będzie tak wyglądało, takie rysunki nie odzwierciedlają rzeczywistości. Stąd ta konieczność chociaż podstaw wiedzy w tym temacie – podsumował ogrodnik.
![]()
Co to są rośliny inwazyjne?
To gatunki obce, które szybko się rozprzestrzeniają i konkurują z rodzimymi roślinami o zasoby, zaburzając równowagę ekosystemów.
Czy można sadzić rośliny inwazyjne w ogrodzie?
Niektóre z nich są prawnie zakazane. Nawet jeśli nie, ich uprawa jest ryzykowna, ponieważ mogą wydostać się do środowiska naturalnego i stać się trudne do kontrolowania.
Dlaczego warto wybierać rośliny rodzime?
Rośliny rodzime wspierają lokalną bioróżnorodność, są lepiej dostosowane do warunków klimatycznych i stanowią pokarm dla wielu gatunków zwierząt.
![AD1A PZO 2026 [13.05-09.06.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/05/pzo-2026-baner-1320-x-250-px.png?pas=9843610612606041019)
Wikimedia Commons ![ad1b ECOMONDO [01.06-30.06.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/05/eco26_1320x150_gyt_pol.jpg?pas=9272755402606041019)

![ad1c abrys wydarzenia [od 03.03.25]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2025/03/wydarzenia.abrys_.pl-320-x-520-px.png?pas=360455602606041019)












![ad2 KGO kompleksowa 2026 [02.06.-02.09.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/06/baner_kgo_2026_abrys1320-x-250-px.png?pas=14381540652606041019)
![AD1b odpady budowlane [25.04-09.06.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/05/szkolenie-online-1320-x-250-px.jpg?pas=757453152606041019)












Komentarze (0)