Reklama

AD1A PZO 2026 [13.05-09.06.26]

Spółdzielnia energetyczna to za mało

Spółdzielnia energetyczna to za mało
Daniel Raczkiewicz
03.06.2026, o godz. 13:48
czas czytania: około 3 minut
0

W Polsce pojawia się coraz więcej spółdzielni energetycznych: od początku roku przybyło ich ponad 300, a łączna liczba szybko zbliża się do 700. Czy to sprawia, że polskie samorządy stają się bardziej „zielone” i niezależne? Niestety za samą liczbą rejestracji nie zawsze idzie realna efektywność. To pokazuje, że model ten ma ogromny potencjał, ale wymaga właściwego zaprojektowania i zarządzania.

Dalsza część tekstu znajduje się pod reklamą

Reklama

ad1b ECOMONDO [01.06-30.06.26]

Głównym impulsem dla samorządów są dziś rosnące i coraz bardziej zmienne koszty energii oraz potrzeba budowania lokalnego bezpieczeństwa energetycznego. Jest to również jeden ze sposobów na transformację energetyczną. Spółdzielnia energetyczna pozwala samorządom w części uniezależnić się od rynku energii –w zakresie zarówno jej źródła, jak i kosztów, choć efektywność tego modelu zależy od właściwego bilansowania produkcji i zużycia.

Nie tylko niezależność

To jednak nie tylko kwestia niezależności. Model spółdzielni oferuje konkretne przewagi ekonomiczne. Kluczowy jest sposób rozliczeń – ilościowy, a nie wartościowy. Oznacza to, że energia wyprodukowana latem może zostać „odebrana” zimą, kiedy jej wartość rynkowa rośnie kilkukrotnie. Co więcej, nadwyżki energii można odebrać w dowolnym momencie w ciągu 12 miesięcy, co daje większą elastyczność w bilansowaniu.

Na opłacalność spółdzielni wpływają również preferencyjne warunki, których nie ma żaden inny model rozliczeń: zwolnienie z opłaty OZE, kogeneracyjnej, mocowej, jakościowej oraz stawki zmiennej dystrybucyjnej. Samorządy widzą zatem w tym modelu narzędzie do stabilizacji wydatków i lepszego zarządzania budżetem, a także realne narzędzie lokalnej transformacji energetycznej.

W efekcie spółdzielnie energetyczne otwierają samorządom drogę do dużo tańszej energii, większej stabilności kosztowej i szybszego zwrotu z inwestycji w OZE, bez skomplikowanych modeli finansowych i w oparciu o lokalną współpracę. To także sposób na wykorzystanie już istniejących instalacji OZE oraz na aktywizację lokalnego biznesu.


Wiśniewski (IEO): spółki komunalne mogą być brakującym ogniwem rozproszonej energetyki [WIDEO]


Gminy szukają oszczędności

Jak oszczędzać na energii? Kluczowym warunkiem jest bilans energii. Spółdzielnia energetyczna powinna być tak zwanym katalogiem zamkniętym – 100% energii, którą zużywa gmina, powinno być pokrywane z własnej produkcji spółdzielni energetycznej. Oczywiście z uwzględnieniem mechanizmów rozliczeniowych, a więc tzw. współczynnika 1 do 0,6. Oznacza to, że od jednej jednostki nadwyżki wprowadzonej ponad własne zużycie energii operator zwraca 0,6 jednostki (60%), natomiast 0,4 jednostki (40%) pobiera operator.

Uwzględniając ten wskaźnik, warto „przewymiarować” instalację należącą do spółdzielni energetycznej o 25–30%. To główny warunek, który musi zostać spełniony, aby spółdzielnia energetyczna korzystała wyłącznie z własnych zasobów i nie musiała dokupować brakującej energii, czyli nie ponosiła żadnych dodatkowych kosztów. Z punktu widzenia spółdzielni przewymiarowanie jest korzystne, natomiast z punktu widzenia krajowego systemu elektroenergetycznego jest to zjawisko negatywne, ponieważ potęguje okresowe nadwyżki mocy generacji PV.


Odporne źródła energii


Ile spółdzielni powstanie w Polsce?

Dotychczasowe tempo rejestracji spółdzielni w KOWR oraz potencjał rynku wskazują, że ich liczba w gminach wiejskich i miejsko-wiejskich będzie nadal rosła. Jednocześnie dynamika przyrostu nowych podmiotów zaczyna wyhamowywać na rzecz projektów lepiej przygotowanych biznesowo i operacyjnie. To sygnał, że dziś kluczowym wyzwaniem nie jest samo tworzenie spółdzielni, ale ich profesjonalizacja. Etap „prostej transformacji energetycznej” mamy już za sobą.

Równolegle widzimy, że rozpoczął się proces selekcji istniejących podmiotów. Spośród blisko 700 zarejestrowanych spółdzielni realne oszczędności dla gmin generuje dziś jedynie kilkadziesiąt. W praktyce utrzymają się te projekty, które są dobrze zaprojektowane, oparte na rzetelnych danych, mają jasno zdefiniowany model operacyjny i są aktywnie zarządzane. Pozostałe, mimo rejestracji, nie będą generować istotnych korzyści.

Samorządy muszą też mieć elementarną wiedzę dotyczącą działania rynku energii, by podejmować trafne decyzje ekonomiczne, w tym związane z zakładaniem i prowadzeniem spółdzielni energetycznych. Co więcej, ta wiedza powinna być na bieżąco aktualizowana, by nadążała za rozwojem rynku energii, który szybko się zmienia. Bez tego, jak pokazują niestety przykłady wielu mniejszych gmin w Polsce, można ulec nietrafionym namowom firm, które oferują sprzedaż instalacji w starym systemie rozliczeniowym, ale pod warunkiem, że zostanie utworzona spółdzielnia energetyczna. W efekcie takiego podejścia powstało dużo spółdzielni zawiązywanych „na zapas”, często posiadających tylko jeden punkt rozliczeniowy. Spółdzielnie te mają na celu rozliczenie prosumenta na wzór starego systemu net-meteringu, co rodzi patologie, ponieważ nie taki jest cel spółdzielni energetycznych.

Daniel Raczkiewicz

wiceprezes Krajowej Izby Klastrów Energii i OZE

członek Zarządu Grupy Energynat


Wszystkie artykuły z miesięcznika “Energia i Recykling” publikujemy w otwartym dostępie!


 

Udostępnij ten artykuł:

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszą osobą, która to zrobi.
Reklama

ad2 KGO kompleksowa 2026 [02.06.-02.09.26]

Dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna jest tylko po zalogowaniu. Załóż konto lub zaloguj się aby móc pisać komentarze lub oceniać komentarze innych.
Reklama

AD1b odpady budowlane [25.04-09.06.26]

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Przejdź do Aktualności
css.php
Copyright © 2026