Most pontonowy na Wiśle jest już skończony, a wykonawca tymczasowego rurociągu szykuje jego montaż – poinformował Robert Soszyński, zastępca prezydenta m.st. Warszawy. Przekazał też, że to nie zrzut ścieków spowodował śmierć niewielkiej liczby ryb, jakie znaleziono na brzegu Wisły.

Most pontonowy na Wiśle został już skończony. Najpóźniej w piątek 11 września ma być „w pełnej gotowości”.  – Teraz większość spraw pozostaje po naszej stronie. Wybrany wykonawca realizuje przygotowanie rurociągu do tego, by został wciągnięty na most. W ciągu dwóch tygodni zaczniemy tłoczenie ścieków – zapewnił Soczyński.

Obecnie trwają prace nad wykonaniem zgrzewów tymczasowego przepływu, by umieścić potem rury na moście.

To pierwszy etap działań, jakie miasto prowadzi w związku z awarią, do której doszło 29 sierpnia. Dzięki tymczasowemu przesyłowi przerwany ma zostać zrzut ozonowanych ścieków do Wisły. Krok drugi to wykonanie awaryjnego przepływu w przewiercie pod Wisłą. Prace mają potrwać kilka tygodni.

Wiceprezydent i obecna na środowej konferencji Anna Olejnik z MPWiK odnieśli się też do informacji o stanie wody i śniętych rybach znalezionych na brzegu Wisły na wysokości Łomianek. Liczba odkrytych ryb była niewielka – łącznie ok. 20 kg.

7 września MPWiK zlecił testy wody i próbek z ryb, a wyniki nie wykazały zatrucia czy braku tlenu. – Mamy wyniki, które nie wskazują, by przyczyną śnięcia była awaria i zrzut awaryjny ozonowanych ścieków do Wisły – potwierdził wiceprezydent Warszawy.

– Przyczyną śmierci ryb nie był brak ani deficyt tlenu, ani żadne toksyczne czynniki. Badania laboratoryjne wody w miejscu znalezienia ryb potwierdzają, ze jest ona nasycona tlenem i nie jest w żaden sposób toksyczna – wyjaśniła Anna Olejnik, zastępca dyrektora Pionu Wody MPWiK.

Stan wody w Wiśle jest w normie. Potwierdzają to, powtarzane codziennie, badania MPWiK i sanepidu.

Czytaj więcej

Skomentuj