Umożliwienie prowadzenia ewidencji odpadów w formie papierowej jest wyłącznie pozornym ułatwieniem dla przedsiębiorców – mówi Krzysztof Hornicki, wiceprezes Interseroh, prowadzący warsztaty z elektronicznej ewidencji BDO.

Najważniejszy moduł BDO funkcjonuje ponad miesiąc. Czy w Pana opinii jak dotąd to “jeden wielki chaos”, czy jednak coś w BDO się udało?

Musimy pamiętać, że moduł ewidencyjny BDO stanowi narzędzie, którego nadrzędnym celem jest likwidacja szarej strefy w gospodarce odpadami, tak więc w miarę możliwości powinniśmy być wyrozumiali dla występujących w nim błędów i nieścisłości.

Wraz z upływem kolejnych tygodni moduł ewidencyjny funkcjonuje coraz bardziej płynnie, a poszczególni użytkownicy zaczynają się do niego powoli przyzwyczajać, tak więc myślę, że wszystko zmierza we właściwym kierunku.

Rozwiązania, które zadziałały w module ewidencyjnym to z pewnością możliwość wcześniejszego wystawiania planowanych KPO, możliwość generowania potwierdzenia wystawienia KPO zarówno przez podmiot przekazujący odpady, jak i przez podmiot je transportujący oraz możliwość zintegrowania oprogramowania zewnętrznego z systemem BDO poprzez moduł integracyjny API. Wymienione działania pozwalają na zaplanowanie pracy, co skutkuje oszczędnością czasu poświęcanego na obsługę modułu ewidencyjnego.

BDO 750 x 300 2020

Warsztaty BDO – zarejestruj się!

Jakie zmiany powinny – lub nawet muszą – zostać jak najszybciej wprowadzone?

Przede wszystkim jak najszybciej powinien zostać uruchomiony i udostępniony moduł sprawozdawczości dotyczący odpadów, opakowań i produktów. Pomimo wydłużenia czasu na złożenie sprawozdań za 2019 r. niezwykle ważne jest, aby funkcjonujący w Polsce przedsiębiorcy mogli bez pośpiechu zapoznać się z działaniem nowego modułu, ponieważ sprawozdawczość elektroniczna będzie dla nas wszystkich całkowitą nowością i pewnie dużym wyzwaniem.

Jeżeli chodzi o moduł ewidencyjny, to należy wprowadzić ograniczenia uprawnień dla użytkowników podrzędnych, tak aby mogli oni mieć dostęp wyłącznie do konkretnych adresów miejsc prowadzenia działalności, np. pojedynczych sklepów, stacji paliw czy restauracji, dzięki czemu zawężony zostanie dostęp do informacji poufnych oraz zmniejszy się zagrożenie powstania pomyłek podczas sporządzania KPO.

Ponadto konieczne jest skorygowanie błędów powszechnie występujących w publicznym rejestrze podmiotów, na przykład w zakresie nieprawidłowych dat zawarcia umów z organizacjami odzysku opakowań, bo może mieć to nieprzewidziane skutki podczas składania elektronicznych sprawozdań.

Wiem, że pytań na szkoleniach i warsztatach jest mnóstwo. Ale gdyby miał Pan wymienić kilka najczęściej zadawanych, byłyby to…

Przedsiębiorcy przede wszystkim pytają o wymaganą częstotliwość dokonywania wpisów w kartach ewidencji wytwarzanych odpadów, bo nie da się ukryć, że jest to chyba najbardziej problematyczny i czasochłonny aspekt prowadzenia elektronicznej ewidencji odpadów.

Stale powtarzają się również pytania dotyczące konsekwencji prawnych i finansowych związanych z błędami popełnianymi podczas sporządzania dokumentów ewidencyjnych, co wynika z ciągłej niepewności, która towarzyszy polskim firmom w związku z użytkowaniem systemu BDO.

Na szczęście brak jest już przepełnionych negatywnymi emocjami pytań o sens powstania modułu ewidencyjnego, tak więc myślę, że nawet najbardziej oporni przedsiębiorcy pogodzili się już z losem, który zgotował nam ustawodawca.

Jako ciekawostkę mogę dodać, że uczestnicy prowadzonych przeze mnie szkoleń i warsztatów bardzo zainteresowani są również wyłączeniami z obowiązku prowadzenia ewidencji odpadów i często nie zdają sobie sprawy, w ilu sytuacjach sporządzenie KPO nie jest wymagane lub kiedy obowiązki w tym zakresie mogą zostać przejęte przez podmioty zewnętrzne.

Czy możliwość prowadzenia papierowej ewidencji BDO jeszcze przez niemal pół roku w ogóle coś zmienia?

W mojej ocenie umożliwienie prowadzenia ewidencji odpadów w formie papierowej jest wyłącznie pozornym ułatwieniem dla przedsiębiorców i nie ma konieczności korzystania z tego rozwiązania, chyba że podmiot faktycznie nie posiada jeszcze indywidualnego konta w BDO i nie ma jak przekazać wytworzonych odpadów.

Przede wszystkim każdą wydrukowaną KPO będzie trzeba wprowadzić do elektronicznego systemu BDO najpóźniej do końca miesiąca lipca 2020 r., a na chwilę obecną brak jest jakichkolwiek informacji w jaki sposób będzie to wykonywane i jak dużo czasu zajmie użytkownikowi modułu ewidencyjnego.

Podobny problem może wystąpić z uzupełnianiem wpisów w karcie ewidencji odpadów i prowadzeniem jej na bieżąco, czego wymagają aktualnie obowiązujące przepisy prawne. Według mnie przedsiębiorca, który posiada pełny dostęp do swojego konta w BDO, powinien prowadzić wyłącznie elektroniczną ewidencję odpadów, co pozwoli mu na szybsze opanowanie zasad użytkowania programu oraz uchroni go przed nieprzewidywanymi niespodziankami, które mogą wystąpić po zakończeniu półrocznego okresu przejściowego.


Krzysztof Hornicki, wiceprezes Zarządu Interseroh Spółka z o.o., ekspert w zakresie konsultingu środowiskowego. Na co dzień zajmuje się doradztwem w kwestiach stosowania skutecznych i zgodnych z aktualnymi wymaganiami prawnymi metod zarządzania w przedsiębiorstwie obszarem szeroko pojętej ochrony środowiska. Absolwent Uniwersytetu Łódzkiego na kierunku Ochrona Środowiska, autor licznych szkoleń dla przedsiębiorców oraz prowadzący od wielu lat audyty środowiskowe w małych, średnich i dużych firmach. Wykładowca na studiach podyplomowych „Bezpieczeństwo w użytkowaniu i zarządzaniu substancjami chemicznymi”, prowadzonych na Wydziale Chemii Uniwersytetu Łódzkiego. Przewodniczący Rady Polskiej Izby Odzysku i Recyklingu Opakowań oraz fundator Fundacji Rozwiązań Ekologiczno – Edukacyjnych „Green”.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

9 Komentarze

  1. Nie mam przyjemności sprawdzić jak to Bardzo Duże Oooooo pracuje z API, ale sprawdziłem że sam system BDO bez wsparcia innym jest bezużyteczny i utrudniający prace.

  2. Jeszcze jeden komentarz dodam, może Portal Komunalny zacznie rozmawiać z przedsiębiorcami, praktykami a nie teoretykami. Wtedy dopiero BDO pokaże prawdziwe oblicze.
    1) rransportujący – nawet kierowca jest wstanie bez wagi oszacować prawie dokładnie załadowaną ilość odpadu na hakowcu czy innym pojeździe. Przekazujący odpad nie ma pojęcia jaką objętość ma odpad, jaką gęstość ma olej itp itd. Ale transportujący, który wozi ten odpad już tak. Jednak nie może poprawić wagi, może to zrobić tylko Przekazujący. Przecież to idiotyzm. Przejmujący także zamiast odrzucać KPO mógłby wprowadzić poprawną wagę na przyjęciu, i Przekazujący może tę wagę zaakceptować jednym kliknięciem. Ale nie, Przekazujący musi skorygować KPO, czekasz na to bo akurat nie ma kto tego zrobić u nich. Tworzy się bałagan z kartami odrzuconymi. Ten system wymyślili teoretycy. Wystarczyłoby, żeby kupili sobie jeden z programów do ewidencji odpadów działających na rynku od lat i przepisali za ich zgodą większość funkcji U nas zawsze wszystko musi być postawione na głowie.
    2) Są odpady, które waży się na miejscu chociażby na paleciaku z wagą. Tu także Transportujący mógłby od razu wagę wprowadzić poprawną. No ale się nie da.
    3) Jako przejmujący odpad – odrzucam każdą KPO, każdą!! I czekam, aż przekazujący poprawi wagę. Czyli jeden transport generuje dwa albo i trzy razy więcej pracy, niż w sytuacji, gdyby przejmujący lub transportujący mogli wprowadzać wagi.

  3. Szanowni państwo nieświadomie możecie zostać transportującym i nawet o tym nie wiedzie, transportujący nie może nic, zero weryfikacji, korekty, mozna wystawić Kpo gdzie transportującym będzie np Uzad Marszalkowski, przewożący rtenc od wytwórcy do odbiorcy

Skomentuj