Reklama

ad1a greenitaly

Co naprawdę trafia do żółtego worka? Rusza ogólnopolskie badanie instalacji komunalnych

Co naprawdę trafia do żółtego worka? Rusza ogólnopolskie badanie instalacji komunalnych Depositphotos
KP
14.04.2026, o godz. 15:37
czas czytania: około 3 minut
0

Ruszyło ogólnopolskie badanie składu odpadów zbieranych w tzw. żółtym worku, czyli frakcji metali i tworzyw sztucznych. Projekt obejmie 37 instalacji komunalnych z całej Polski i ma dostarczyć najbardziej aktualnych danych o tym, co rzeczywiście trafia do systemu. Badanie organizuje wydawnictwo Abrys.

Dalsza część tekstu znajduje się pod reklamą

Reklama

AD1B ECOMONDO [17.09-17.10.26]

To pierwsze tak szeroko zakrojone badanie morfologii tej frakcji od czasu uruchomienia systemu kaucyjnego – a więc w zupełnie nowych realiach rynkowych. Pierwsze wnioski i założenia badania przedstawimy podczas Konferencji Mechaniczne i biologiczne przetwarzanie odpadów. Odzysk surowców i energii. Efektywność zakładów.

Instalacje tracą na kaucji

Wraz z uruchomieniem systemu kaucyjnego z żółtego worka zaczęły “znikać” najbardziej wartościowe surowce – przede wszystkim butelki PET i puszki aluminiowe. To właśnie one przez lata „bilansowały” ekonomikę sortowni.

Ich odpływ oznacza jedno: instalacje komunalne częściowo tracą źródło przychodów, a w strumieniu odpadów zostaje więcej materiałów trudnych i mniej opłacalnych w przetwarzaniu. Jak wskazywaliśmy już na Portalu Komunalnym, system kaucyjny może prowadzić do realnych strat po stronie instalacji – nie tylko przez utratę surowców, ale też przez pogorszenie jakości całej frakcji i spadek efektywności odzysku.

Nowe badanie ma pokazać skalę tego zjawiska, które coraz częściej jest obecne w mediach: czy to za sprawą informacji o rekordzistach, którzy oddają setki butelek, czy też o osobach poszukujących butelek i puszek objętych kaucją – chociażby w cudzych workach na odpady.


Instalacje komunalne stracą 10% przychodów przez kaucję. ROP-u nadal nie ma [WIDEO]


37 instalacji i dwa terminy badań

Projekt obejmuje instalacje z całego kraju – dobrane tak, aby odzwierciedlały różne typy zabudowy i systemów zbiórki. Z każdej z nich pobrane zostaną próbki odpadów, które trafią do szczegółowej analizy.

Badanie jest prowadzone w dwóch turach, żeby uchwycić sezonowe różnice w składzie odpadów. Analiza obejmie zarówno wielkość frakcji, jak i dokładny podział materiałowy – od różnych typów tworzyw, przez metale, po zanieczyszczenia.

Nowe badanie ma odpowiedzieć na pytanie, co faktycznie zostaje w żółtym worku po odseparowaniu frakcji kaucyjnych. – W obliczu funkcjonującego już systemu kaucyjnego instalacje komunalne mierzą się z istotnym obciążeniem ekonomicznym wynikającym ze zmiany składu strumienia odpadów. Nasz projekt dostarczy kluczowych danych o morfologii „żółtego worka”, między innymi po odseparowaniu frakcji kaucyjnych – podkreśla Tomasz Szymkowiak, dyrektor ds. programowych w wydawnictwie Abrys. Badanie obejmie 37 instalacji z całej Polski.


Nowy ROP po staremu


Kluczowe dane dla systemu

Badanie ma znaczenie nie tylko dla samych instalacji, ale też dla całego systemu gospodarowania odpadami – szczególnie w kontekście projektowanego ROP-u. Rozszerzona odpowiedzialność producenta ma w założeniu przenieść koszty zagospodarowania odpadów opakowaniowych na wprowadzających je na rynek. Problem w tym, że mimo lat zapowiedzi system wciąż nie został wdrożony w docelowej formie, a jego projekt budzi wątpliwości branży. Obawy dotyczą przede wszystkim tego, czy rzeczywiście zapewni on pełne pokrycie kosztów funkcjonowania instalacji, czy – jak dotąd – znacząca część obciążeń pozostanie po stronie samorządów i operatorów.

– Branża odpadowa słusznie oczekuje, że mechanizmy rozszerzonej odpowiedzialności producenta będą oparte na rzetelnych danych i zapewnią pokrycie kosztów netto zbierania i przetwarzania odpadów – zaznacza Szymkowiak. Bez takich danych trudno dziś mówić o uczciwym podziale kosztów czy realnym dopasowaniu systemu do nowych warunków.


W ciągu dekady ilość odpadów komunalnych wytwarzanych przez przeciętnego Polaka wzrosła o 40 proc.


Niewiele odpadów trafia do recyklingu

Badanie ma znaczenie nie tylko dla samych instalacji, ale też dla całego systemu gospodarowania odpadami. Frakcja metali i tworzyw sztucznych to jeden z najważniejszych strumieni selektywnej zbiórki – z jednej strony zawiera surowce o wysokiej wartości, z drugiej jest szczególnie podatna na zanieczyszczenia i błędy segregacyjne.

Jednocześnie dane rynkowe pokazują wyraźną lukę między selektywną zbiórką a realnym recyklingiem – w 2024 r. zebrano selektywnie ok. 5,95 mln ton odpadów, podczas gdy do recyklingu trafiło niespełna 2,6 mln ton. Oznacza to, że znaczna część strumienia – nawet pomimo segregacji – nie wraca do obiegu. W praktyce to właśnie zawartość „żółtego worka” i zanieczyszczenie cennych surowców w dużej mierze decyduje o efektywności całego systemu.

Nowe badanie ma pokazać, jak ten strumień wygląda dziś w rzeczywistości – po zmianach wywołanych systemem kaucyjnym.

Udostępnij ten artykuł:

Reklama

Odpady (AD3b) KONTROLE [28.09-19.10.2026]

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszą osobą, która to zrobi.
Reklama

ad2 MSO 26 ZM [17.09-07.10.26]

Dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna jest tylko po zalogowaniu. Załóż konto lub zaloguj się aby móc pisać komentarze lub oceniać komentarze innych.
Reklama

ad1a greenitaly

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Przejdź do Aktualności
css.php
Copyright © 2026