1 / 3

Czarny Piątek to okazja na tańsze zakupy. Jednak wiele ruchów ekologicznych uznaje ten dzień za święto konsumpcjonizmu i odradza wizytę w sklepie.

W czwartek w Krakowie działacze Greenpeace zorganizowali pikietę przed jednym z centrów handlowych, sprzeciwiając się szkodliwej dla klimatu, przyrody i ludzi konsumpcji bez umiaru.

Przekonywali, że nadmierna produkcja dóbr materialnych (takich jak ubrania czy elektronika) jest odpowiedzialna za znaczące emisje gazów cieplarnianych oraz zużycie i zanieczyszczenie ogromnych zasobów wód. Cały przemysł modowy jest napędzany nadmiernym konsumpcjonizmem ludzi, wspieranym przez machinę reklamy i usilnie promowanym przez wielkie koncerny.

Nie kupuj! Bierz to, co już jest!

Zielony lepszy od czarnego

We Wrocławiu aktywiści Obozu dla Klimatu umieścili antyreklamy Czarnego Piątku. Na citylightach można przeczytać zachęty do naprawiania zamiast kupowania, a także hasła: “Nie musisz nic kupować, żeby poczuć się lepiej”.

Poznańska Po-Dzielnia zaprasza do świętowania Czarnego Piątku w kolorach zieleni. Pod hasłem “Uczyń Czarny Piątek Zielonym”, zaprasza do swojej siedziby na wieczorny dyżur. Jednocześnie zaznacza, że do zaprzestania kupowania namawia przez cały rok. To główna idea Po-Dzielni – korzystaj z używanego, dziel się nim i bierz za darmo.
“Tym bardziej w najbardziej koszmarny piątek roku, mówimy STOP konsumpcji i podkręcanym przez świat reklamy potrzebom”, czytamy na stronie Po-Dzielni.

zdj.FB/Po-Dzielnia

Kup nasze, ale używane

A jak reaguje handel na Czarny Piątek? Tak samo jak od lat – długimi godzinami otwarcia, krzykliwymi reklamami i przecenami. Są jednak wyjątki. Jedna dużych sieci sportowych, Decathlon, zachęca do kupowania w ten dzień swoich produktów na serwisach z przedmiotami z drugiej ręki. W ten sposób sugeruje, że jej produkty są trwałe i solidne nawet po latach używania.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj