– Często zadajemy sobie pytanie: jak to jest, że w podobnie skonstruowanym systemie niemieckim poziomy recyklingu są o wiele wyższe niż w Polsce? Cóż, jak dotychczas w systemie sprawozdawczości funkcjonowała spora dowolność, więc wiele zależało od przyjętej przez kraje członkowskie metodologii – zauważyła Beata Waszczyłko-Miłkowska z BioVeradi. Tymczasem Polska przyjęła bardzo rygorystyczne metody wyliczania poziomów recyklingu, przez co tym trudniej było nam osiągnąć satysfakcjonujące rezultaty.
Ekspertka zauważyła też, że bardzo duże znaczenie mają nawet interpretacje prawne w poszczególnych województwach – te rzeczywiście potrafią się od siebie bardzo istotnie różnić.
– My jako Polska jesteśmy w pierwszej trójce, jeżeli chodzi o zgodność z unijną hierarchią postępowania z odpadami, jestem co do tego przekonany. Świadczy zresztą o tym już sam fakt, że Polacy produkują o wiele mniej odpadów niż mieszkańcy krajów Europy Zachodniej – przekonywał Sławomir Kiszkurno z Portu Czystej Energii. Jako przykład podał Niemcy, gdzie do poziomów recyklingu powszechnie zaliczane są popioły i żużle ze spalarni (tych jest za Odrą o wiele więcej niż w Polsce). Już samo takie rozwiązanie pozwoliło podnieść niemiecki rezultat o kilkanaście punktów procentowych.
Trudne życie recyklera
Polski system boryka się jednak z wieloma realnymi problemami – między innymi w sektorze recyklingu. – Wysortowywane przez nas odpady z tworzyw sztucznych niemal w całości dałoby się poddać recyklingowi. Niestety bardzo niewiele z nich odkupują od nas recyklerzy, bo rzadko kiedy opłaca się je poddawać recyklingowi – dodawał Kiszkurno. Jego zdaniem w związku z tym należałoby znacząco rozwinąć instalacje mechanicznego i biologicznego przetwarzania odpadów, by samodzielnie zagospodarować część surowców. W wizji eksperta często przestarzałe instalacje MBP powinniśmy „przekształcać w zakłady odzysku i recyklingu”.
– Niestety pewne bariery są nie do przeskoczenia i chociażby bez zaliczania popiołów oraz żużli ze spalarni do poziomów recyklingu będzie nam bardzo trudno zawalczyć o lepszy rezultat. To też są surowce, które da się zagospodarować – przekonywał Marcin Benbenek z KOM-EKO. Zauważył też, że sytuacja na rynku recyklingu jest tym trudniejsza, że silnie wpływają na nią geopolityczne kryzysy. Dziś widać to na przykład po cenach ropy naftowej (od nich zależą też ceny pierwotnych i wtórnych tworzyw), które potrafią zmienić się z dnia na dzień – w zależności od sytuacji w Iranie, a nawet wpisów polityków w mediach społecznościowych.
ROP lekiem na zło?
Cały system gospodarki odpadami liczy na to, że sytuację na rynku poprawi rozszerzona odpowiedzialność producenta w opakowaniach. To mechanizm, dzięki któremu pieniądze zebrane od wprowadzających produkty w opakowaniach zasilą samorządy, instalacje komunalne i recyklerów. – To będzie zmiana na plus w stosunku do dzisiejszego rozwiązania opartego o Dokumenty Potwierdzające Recykling. Wystarczyła jedna „czarna owca” wystawiająca niepoparte niczym DPR-y, żeby zdewaluować ich wartość. W nowym systemie takiego ryzyka nie będzie – zauważyła Małgorzata Kozicka-Ochal z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego.
Marcin Benbenek z KOM-EKO uważa, że „ROP da oddech systemowi gospodarki odpadami”, jednak zauważa, że jedna dobra legislacja nie odmieni jego oblicza. – Obserwuję rozwój polskiej legislacji od okresu transformacji i uważam, że jakość stanowionego w Polsce prawa znacząco się obniżyła. Nie potrafimy dogadać się nawet co do zapisów konstytucyjnych, a co dopiero w przypadku prawa gospodarki odpadami, gdzie jest bardzo wielu interesariuszy – uważa ekspert. Jego zdaniem to właśnie tu tkwi największe zagrożenie dla nowego ROP-u, ponieważ środowisko wprowadzających produkty w opakowaniach silnie sprzeciwia się nowej legislacji.
– Na pewno potrzebujemy dziś ROP-u i ekoprojektowania. Widzimy, jak trudno jest sortować butelki, które co prawda są transparentne, ale jednocześnie oklejone kolorową etykietą. Separatory optyczne nie wychwytują takich butelek, przez co stają się one paliwem alternatywnym – dodawał Sławomir Kiszkurno z Portu Czystej Energii. Jednocześnie zaznaczył, jak wiele mamy jeszcze do zrobienia także po stronie branży gospodarki odpadami. Przypomniał, że należące do niej instalacje często były budowane do zagospodarowania odpadów zmieszanych, dlatego dziś potrzeba bardzo wielu inwestycji, by dostosować je do nowych realiów. Kiszkurno widzi też jednak, że cały czas mamy potencjał do rozwoju i walki o wysokie poziomy recyklingu – wskazuje tu przede wszystkim na biogazownie, które nie tylko przetworzą odpady (a tych biodegradowalnych jest wyjątkowo dużo), ale też pozwolą wyprodukować czystą energię.
![ad1a KGO kompleksowa 2026 [17.06.-02.09.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/06/baner_kgo_2026_abrys1320-x-250-px-1.png?pas=1325460652606210331)
Abrys ![ad1b ECOMONDO [01.06-30.06.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/05/eco26_1320x150_gyt_pol.jpg?pas=3202833662606210331)
![ad1c abrys wydarzenia [od 03.03.25]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2025/03/wydarzenia.abrys_.pl-320-x-520-px.png?pas=4313187412606210331)










![Koszty coraz wyższe, przychody coraz mniejsze. Tak dziś wygląda gospodarka odpadami [WIDEO]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/06/226a2526-300x200.jpg.pagespeed.ce.BO0XC3OSiU.jpg)

![ad2 KGO kompleksowa 2026 [02.06.-02.09.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/06/baner_kgo_2026_abrys1320-x-250-px.png?pas=13609325722606210331)










![Koszty coraz wyższe, przychody coraz mniejsze. Tak dziś wygląda gospodarka odpadami [WIDEO]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/06/226a2526-768x512.jpg.pagespeed.ce.QV0z8u3iuR.jpg)

Komentarze (0)